Kalifornijski alfabet

Larry Page od dawna już zapowiadał zmiany, informując o nadchodzącej roszadzie w zarządzie Google. Jego chęć skoncentrowania się na „wielkim obrazie” i dalekosiężnych planach strategicznych przybrała, mimo to, zaskakującą formę. Osobiście byłem wręcz zszokowany, chociaż źródłem był fakt, że o tak poważnej zmianie dowiedziałem się po tygodniu. Równocześnie taka reorganizacja ma jak najbardziej sens. Czytaj dalej

Reklamy