Kalifornijski alfabet

Larry Page od dawna już zapowiadał zmiany, informując o nadchodzącej roszadzie w zarządzie Google. Jego chęć skoncentrowania się na „wielkim obrazie” i dalekosiężnych planach strategicznych przybrała, mimo to, zaskakującą formę. Osobiście byłem wręcz zszokowany, chociaż źródłem był fakt, że o tak poważnej zmianie dowiedziałem się po tygodniu. Równocześnie taka reorganizacja ma jak najbardziej sens. Firma jest relatywnie młoda, szybko osiągnęła znaczącą pozycję na rynku, a także od początku, ludzie w niej pracujący, zainteresowani są szerokim spektrum działania. Nowo powstały Alphabet Inc. jest zatem próbą rozbicia tych zainteresowań na oddzielne, samodzielne, skupione na swoich celach spółki, które utrzymywane będą pod jednym dachem i zarządzane w tym samym duchu.

Bez wątpienia jest to największa sensacja tego lata. Larry Page będzie dobrym ojcem, doglądającym czujnym okiem swego licznego potomstwa. Sergey Brinn nadal będzie człowiekiem numer dwa, pozostającym w cieniu. Rozbłyskująca gwiazda, Sundar Pachai, osiągnie pełny żar, jako CEO nowego Google. Ale też dwie ogromne firmy świata IT będą zarządzane przez ludzi pochodzących z Indii, a pod skrzydłami Alphabet rozwiną się liczne mniejsze firmy, których wpływ na nasze życie w najbliższej przyszłości jest potencjalnie potężny. Te, zdawałoby się, kosmetyczne zmiany, będą miały poważne konsekwencje.

Jedną z nich jest, największa do tej pory, szansa na ocieplenie się stosunków na linii Microsoft – Google, a w dalszej perspektywie również z Apple. Dla konsumenta nie ma lepszej wiadomości, nad konsolidację celów trzech największych graczy na rynku. Biorąc pod uwagę, że każdy z nich już dzisiaj realizuje to samo, tylko w odmienny sposób, otwiera się potencjał ścisłej współpracy w przyszłości. W grze zespołowej można tylko wygrać. Potencjalnie może to też wyznaczyć koniec głupich wojen patentowych. Być może ludzie odpowiedzialni za kształtowanie prawa, dostosują je w końcu do dzisiejszych realiów, pod naciskiem najważniejszych firm tego sektora rynku.

Według długiej chronologii pierwszego zasiedlenia Europy, Homo Erectus zaczął zamieszkiwać te ziemie około jednego miliona lat temu. Niewiarygodnym i niepojętym jest fakt, że do dzisiaj nie wytworzył jeszcze wspólnego narzędzia do komunikacji międzyludzkiej, w postaci jednego języka. Człowiek to zadziwiające zwierzę. Posiada wystarczającą inteligencję, by rozumieć, iż komunikacja jest kluczem do sukcesu gatunku, ale jednocześnie robi wszystko, by tę komunikację utrudnić. Tam, gdzie inni dostrzegają piękno i unikatowe wartości na podzielonym krajami i kulturami Starym Kontynencie, widzę jedynie morze ludzkiej głupoty, elementarny brak umiejętności myślenia perspektywicznego.

Przemysł IT posiada znacznie krótszą historię, zupełnie inny bagaż doświadczeń. Dopiero zaczyna wyrastać z wieku niemowlęcego. Pozostaje mieć nadzieję, że ludzkość czegoś się jednak po drodze uczy, a inicjatywy, takie jak Alphabet, okażą się nowym standardem, stanowiącym dowód na to, że jako gatunek jest zdolna, w przebłyskach dobrej woli, do działań na rzecz dobra ogółu. Chciałbym, aby ta nowa organizacja stała się inkubatorem dla nowych idei, w ramach budowania lepszej przyszłości dla nas wszystkich.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s