WWDC 2015: Inteligencja

Sprowadzając do podstaw rolę, jaką odgrywają dzisiaj najpoważniejsi gracze na rynku IT, mógłbym podsumować następująco: Microsoft jest bezkonkurencyjny w tworzeniu oprogramowania, Google świetnie ogarnia Internet i serwisy internetowe, a Apple nie ma sobie równych w produkcji urządzeń. Z tych względów każdy z graczy jest ważny i potrzebny, dzięki czemu zasługuje na pełny, wzajemny szacunek każdego. Fakt, że wspomniana trójka jest obecnie zainteresowana tym samym zagadnieniem, jest ostatecznym wskazaniem gdzie należy szukać elementu, wokół którego będzie się koncentrować współzawodnictwo w najbliższej przyszłości.

Kiedy w latach osiemdziesiątych, Susan Kare opowiadała w programie telewizyjnym The Computer Chronicles o interfejsie graficznym komputera Macintosh, dla widzów pojęcia pulpitu, folderów oraz ikon były szokującym novum. GUI wyznaczył bowiem jedyny prawdziwy przeskok, w relatywnie krótkiej historii interakcji człowieka z maszyną liczącą na szeroką skalę. Znacznie mniej szokującym doznaniem będzie drugi – od GUI do NUI, ale to tylko dlatego, że dzisiaj nikt już nie puka się w głowę słysząc, że PC będzie rzeczą zupełnie normalną w domu każdego Kowalskiego.

Nowa interakcja, siłą rzeczy, będzie nadal „magiczna”, ale już „magiczna inaczej”. Ewolucja jest dużo bardziej transparentna, niż rewolucja i nie łatwo dzisiaj ująć publikę przez zaskoczenie, gdyż technologia weszła już pełną gębą do popkultury. Nawet zupełnie fascynujące wyniki badań instytutów, takich jak DARPA, nie zwalają współczesnego fascynata technologii z nóg. W umysłach powszechnie zasiane jest już ziarno przyszłości: z komputerami będzie się rozmawiało, a na dalszym etapie nauczą się reagować na nasz aktualny nastrój lub wyczytywać zamiary na podstawie analizy neuronów mózgowych i właściwych obszarów tego CPU-narządu.

Zanim to jednak nastąpi, czeka nas interesujący wyścig trzech konkurujących ze sobą serwisów. Siri, Google Now oraz Cortana zmierzają w tym samym kierunku, ale chcą osiągnąć swoje cele na różne sposoby. To, samo w sobie, jest już wystarczająco zajmujące, niezależnie jednak od metody mianownik jest wspólny – stworzyć NUI, które będzie wchodziło w interakcję z użytkownikiem z wykorzystaniem Sztucznej Inteligencji (AI).

Najciekawsze jest to, że wszystko odbywa się praktycznie w tym samym czasie. Oczywistym jest bowiem, że zwycięzca wyścigu wykupi sobie tym samym abonament na użytkowników w przyszłości. Najbardziej frustrujące, że cała radość odkrywania trzech serwisów, miarodajnego i uczciwego ich ze sobą porównywania, zarezerwowana jest na razie użytkownikom zlokalizowanym w USA. Stąd, żyjąc w Polsce, mogę tylko mówić „wydaje mi się”.

Wydaje mi się, że Google będzie zawsze o krok do przodu, ze względu na charakterystykę, o której mówiłem na wstępie. Najszybciej dorówna Cortana, która już dzisiaj jest poważnym zagrożeniem, chociaż jest serwisem najmłodszym. Na szarym końcu plasować się będzie Siri, również z tego względu, że Apple koncentruje mechanizmy na zasobach urządzenia końcowego, nie agregując przy tym wystarczająco danych pochodzących z rozproszonych usług internetowych. Metoda tego typu to świetna pożywka dla bełkotu marketingowego odnośnie ochrony prywatności, ale nie wierzę, że jest lepsza, by osiągnąć pożądany cel.

Aczkolwiek czymś cudownym by było, gdyby taki kompromis przyniósł jednocześnie piękne owoce.

AI potrzebuje jak największej ilości bodźców aby się rozwijać, zupełnie jak dziecko. Zamykając je w mieszkaniu i tylko z rzadka pozwalając wyjrzeć przez okno, ryzykujemy życiem z dzieckiem upośledzonym. Z kolei metoda na Josefa Fritzl’a rodzi już prawdziwe potwory. Apple postanowiło pojechać po bandzie, ale ostrożnie z ocenami – ta firma potrafiła zadziwić świat w przeszłości. To, że nie wierzę w tę strategię nie znaczy, iż pewnego dnia nie poczuję się jak kompletny głupiec.

AI przygotowywane w laboratoriach Google jest najbardziej śmiałe, bezczelne i głodne danych z Sieci. Uważam też, że jest najbardziej innowacyjne. Ponieważ chamskie, może nie przekonać jednak do siebie wielu użytkowników, więc duże ryzyko związane jest z publiczną percepcją poczynań złodziejskiego łobuza. Włos się niejednemu będzie jeżył na głowie, od ilości danych wessanych do Chmury, ale ciekawość ostatecznie przezwycięży rozsądek w równie wielu przypadkach. Początkowe uczycie dyskomfortu, zastąpione zostanie prędko bardziej pragmatycznymi względami, w postaci użyteczności w codziennym życiu i wygody. Użytkownicy, już na tym wczesnym etapie, z niechęcią, ale przyznają, że tak właśnie kończą się igraszki z kartami Google Now. Tam, gdzie działa to najlepiej, czyli w Stanach.

Być może jednak najciekawsza okaże się implementacja AI od Microsoftu. Oferuje bowiem daleko idącą personalizację wyników i pełną kontrolę nad dostępem do danych, którymi serwis się będzie żywił. Bardzo śmiałe jest ze strony firmy wprowadzenie usługi z grubej rury, na wszystkich platformach, chociaż cały trik polega na tym, że de facto to jedna i ta sama platforma. „Xbox, sprawdź czy użytkownik Janek B. jest teraz zalogowany i jeżeli nie jest aktualnie w trakcie rozgrywki, zaproś go do mojej gry i przypomnij mu jeszcze o spotkaniu jutro w szkole, po 15:00.” – takie rzeczy, nie odrywając się od gry, po prostu mówiąc – niedaleka przyszłość serwisu Cortana.

Taka Inteligencja w systemach operacyjnych, wiąże się oczywiście z umiejętnością celnej interpretacji naturalnej ludzkiej mowy przez komputery. I tutaj każda z firm jest wyjątkowo zgodna w wysiłkach. Nie może być inaczej. To klucz do sukcesu, którego nikt jeszcze nie posiadł. Na WWDC Apple położyło duży nacisk na liczne usprawnienia w wyszukiwaniu na OS X El Cap i proaktywnej asyście w iOS 9. Można powiedzieć, że firma, która pierwsza wypracuje najlepszy mechanizm w tym zakresie, osiągnie prowadzenie na pierwszym zakręcie wyścigu do przeskoku w NUI.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s