Uczestnictwo

Pod koniec marca słuchałem bardzo interesującej audycji Triangulation. Gościem był Ojciec-Założyciel Meerkat, Ben Rubin. Osobowość sama w sobie interesująca, a nawet inspirująca. Triangulation to podcast, który gorąco polecam każdemu. Na program składa się seria wywiadów z bardzo ciekawymi, chociaż nie zawsze najważniejszymi osobami świata nowych technologii IT. Gospodarzem jest niezastąpiony Leo Laporte, co gwarantuje jakość i dobrze spędzony czas. We wspomnianym odcinku Ben Rubin wygłosił po raz kolejny swoją przepowiednię, której używa chyba jako zaklęcia na najbliższą przyszłość. Rzecz posiada spory ładunek, bo wracałem później do tych słów wiele razy w myślach. Kojarzy mi się to z kilkoma sprawami na raz, dlatego też postanowiłem w końcu o tym napisać.

Jeżeli poprzednia dekada opierała się na konsumpcji i dzieleniu się treścią, to następna opierać się będzie na wspólnym w niej uczestnictwie. – Ben Rubin, Triangulation, 30 marca 2015

Dlaczego Medium zamierza stać się portalem społecznościowym? Zapewne głównie dlatego, że można na tym zarobić. Tym razem chciałbym się jednak skupić na innej przesłance. Zwielokrotniona ilość odsłon witryny gwarantowana jest poprzez proste umożliwienie odwiedzającym na dodanie swoich trzech groszy. Medium musi zdawać się twórcom czymś nazbyt statecznym. Miejscem, w którym zamieszcza się owszem wiele fantastycznych treści, ale które nie pozostawia wystarczająco dużo pola na interakcję. Idealnie wpisuje się to w trend nakreślony przez Rubina.

Mark Zuckerberg, na tegorocznej konferencji F8, entuzjastycznie wypowiadał się na temat wirtualnej rzeczywistości. Do tego stopnia, że upatrywał w niej przyszłość całej platformy, w dalszej perspektywie czasowej. Trudno się oprzeć wrażeniu, że to również nie jest powiązane z tym, o czym mówił Rubin. Tak oto pewne istotne części internetu skłaniają się ku stworzeniu kolejnej sieci społecznościowej, a istniejące już sieci społecznościowe szykują się do kolejnego wielkiego skoku, w modelu interakcji z publikowaną tam treścią. Wszystko wydaje się naturalną koleją rzeczy. Takie zmiany jednak wiązać się będą z przebudową podejścia sięgającą znacznie głębiej.

Pociągnie za sobą odwrót od ustalonego porządku cyklu życia dzieła lub treści. Obecny model, gdzie Twórca widzi swoje dzieło w wyobraźni, następnie urzeczywistnia je i na końcu dystrybuuje do Odbiorcy, wzbogacony zostanie o poszerzone możliwości interpretacji przez tego drugiego. Zamieszczenie zdjęcia z wakacji na Facebooku łączy się dzisiaj z tym, że inni zobaczą to, co chciało im się pokazać. Natomiast jutro Odbiorca będzie mógł „wejść” w tą scenkę, rozejrzeć się i wyciągnąć z doświadczenia coś zupełnie innego, niż pierwotna koncepcja Twórcy.

Otworzenie treści na niekontrolowany współudział osób trzecich, to znakomity przepis na zepsucie tej treści. Wizyta na dwóch witrynach internetowych, które mówią na ten sam temat, gdzie na jednej komentarze pod artykułem są moderowane, a na drugiej nie, to wystarczający na to dowód. Zastanawiam się więc, co stanie się z treścią, jeżeli rozwój uczestnictwa ewoluuje do tego stopnia, że Odbiorca nie tylko będzie mógł dowolnie komentować, ale też wpływać na kształt samego artykułu. Czy internet jako Wikipedia może okazać się czymś innym, niż intelektualna miazga ewidentna w komentarzach pod dowolnym popularnym filmikiem na YouTube? Czy zacierająca się granica pomiędzy Twórcą, a Odbiorcą, to na pewno dobra zmiana?

Telewizja przenosi się do internetu, co przyprawia wiele osób, przyzwyczajonych do ustalonego porządku rzeczy, o ból głowy. Firmy zainteresowane autopromocją przenoszą się do internetu razem z nią. To jedne ze zjawisk, które naprawdę mnie martwią. Jeżeli do tej pory ktoś uważał, że portale typu O2, bez narzędzi do blokowania reklam, to traumatyczne doświadczenie, niech przygotuje się na wiadomość, że to dopiero nieśmiały początek ataku.

Ben Thompson, w innej audycji, będącej częścią znakomitego podcastu Exponent, który jest zresztą ciekawszy nawet od Triangulation, stwierdził stanowczo, że wszystkie osoby stosujące wtyczki blokujące reklamy w swoich przeglądarkach, to esencjonalnie złodzieje. Przyznaję, że jest to pewien dylemat. Jedynym jego rozwiązaniem, które nadal się w moim przekonaniu broni, jest zamknięcie dobrej treści za płatnym murem. Uczciwe na pierwszy rzut oka rozwiązanie, nie jest już takie łatwe w implementacji, gdy jest się twórcą treści. Sytuacja, w której wystarczająca ilość płatnych subskrypcji umożliwia utrzymanie serwisu i samego Twórcy, to sytuacja, do której trzeba jakoś dojść. Nie mówiąc już o tym, że stać na to będzie jedynie najlepszych dostawców treści i tylko tacy się w tym modelu utrzymają. Płatna subskrypcja nie jest rozwiązaniem idealnym również dla Odbiorcy. Nakładające się mikro płatności w konsekwencji będą wymuszały podjęcie decyzji z czego korzystać, a z czego zrezygnować. Na tym etapie kończy się internet dla każdego. Oczywiście mówię tutaj tylko o tym internecie, na który warto w ogóle poświęcić chwilę swojego czasu.

Cechą wspólną powyższych akapitów jest powszechne poszukiwanie nowych modeli użytkowych. Internet będzie łączył ludzi, będzie pozwalał na interakcję z innymi na granicy iluzji przebywania z nimi w tym samym miejscu. Powstaną narzędzia, które sprawią, że każdy będzie mógł poczuć się jak Twórca, a nie zaledwie Konsument treści. Będziemy współdziałać w świecie wirtualnym, tak samo, jak współdziałamy w realnym. Ale przy tych wszystkich udogodnieniach, z konieczności, będzie musiał również stać się źródłem dużo bardziej kosztownym dla użytkownika, niż ma to miejsce dzisiaj. Chyba, że ktoś szuka taniej rozrywki i nie rażą go potoki dziesiątek wyskakujących okienek z nachalną reklamą.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s