Ograniczenia

Jestem wielkim fanem podcastów. Nie będę oglądał telewizji, nie będę słuchał muzyki, czytał gazety lub oglądał filmu, ale podcastu raczej sobie nie odmówię. Mój dzień prawie zawsze zaczyna się, często też toczy, a czasami kończy na subskrybowanej audycji. Analiza użycia baterii w smartfonie jednoznacznie wskazuje, że jest to Spotify, łamane na Podcasty. Głównie są to kanały po angielsku, ale od czasu do czasu zdarzy się również coś w języku ojczystym. Cechą wspólną wszystkich kanałów jest tematyka około IT. Dochodzi wtedy do przykrego zgrzytu. Dzisiaj był jeden z takich dni i właśnie mnie lekko nosi.

Internetu nie przeglądam, internet czytam. Od 2013 roku nie zaglądam już wcale na wszelkie poczytne polskie serwisy o nowych technologiach. Czytam wyłącznie serwisy anglojęzyczne. Powód? Trafił mnie szlag. Na pewnym etapie zdałem sobie sprawę, że każda chwila spędzona na odczytywaniu tego jebanego esperanto, którego pełno jest na polskich stronach, jest chwilą straconą i wolę to samo poczytać w oryginale. Przy czym nie jest to przytyk do metody „dziennikarskiej” kopiuj-tłumacz-wklej, ale niemocy językowej, wynikającej ze specyfiki tematu. To, co doprowadza mnie do szału, mogę nazwać jedynie zwykłym lenistwem.

Słuchałem dzisiaj jednej z polskich audycji, gdzie wypowiadał się znany programista. Celowo nie będę wskazywał nazwisk, ani tytułów. Ważne jest bowiem, że była to osoba bez wątpienia inteligentna i wystarczająco elokwentna, by nie robić takiej rzeźni na naszym pięknym języku. Padały zdania, które, gdyby je napisać czarno na białym, wyglądałyby jak nietrzeźwy bełkot: „taki frejmłork gejm-deweloperski”, „nie wiem jak to powiedzieć po polsku, ale notyfikacje są akszonejbel”, „możesz dysmis taką notyfikację” itd. A może, kurwa, „powiadomienia interaktywne”? Rozumiecie, o co chodzi?

Jednocześnie doskonale rozumiem poczucie niemocy. Szczególnie, gdy trzeba o tym mówić. Sam nie raz w rozmowach posługuję się niezgrabnymi protezami językowymi, na skróty, bo niekomfortowa prawda jest taka, że w przeciwieństwie do angielskiego, u nas nierzadko trzeba mówić opisowo, bo zwyczajnie nie istnieje jedno słowo, które wystarczająco celnie oddaje sens istoty danej sprawy. W takich chwilach boję się reakcji interlokutora, bo mógłbym postarać się wyrazić coś piękniej, ale nieuchronnie będzie dłużej i może nieco sztucznie. Nie chcę urazić rozmówcy sugerując, że traktuję go protekcjonalnie. Ale, na Boga, są to rozmowy prywatne! Nic nie tłumaczy rodzimych „panów redaktorów”, którzy bez poczucia wstydu publikują pokraczne zdania, zaczerpnięte z jakiegoś nieistniejącego języka! Takie rzeczy można sobie na blogu, prywatnie, ale nosi mnie, gdy widzę, że ktoś żąda zapłaty za taki przykład kompletnego, językowego lenistwa.

Wiadomo, że tam gdzie rodzi się technologia, tworzy się również odpowiednia nomenklatura. Wiadomo również, iż technologia IT nie rodzi się w Polsce. Z góry więc jesteśmy na straconej pozycji. Czym innym jest jednakże posługiwanie się nagminnie kalkami, przeniesionymi do języka w skali jeden do jednego. Owszem, będą mury nie do przebicia, ale często udaje się ominąć przeszkody przy odrobinie dobrej woli i wysiłku. Takiej woli nie widzę na polskich serwisach technologicznych. Co gorsza, takiej woli nie słyszę na polskich ulicach.

End dats not kul, for fak sejk, folks! – mój pierdolony Polo-English, wkurwiony komentarz.

Bleeee, rzygam.

 

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Ograniczenia

  1. Dziesięć lat temu w firmie mieliśmy dział narzędzi, który tworzył komponenty narzędziowe do wykorzystania w aplikacji dziedzinowej. Dziś byłby to pewnie research&development i opracowywałby framework. Takie dziwne czasy. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s