Nierozerwalne

Koncentracja na teraźniejszości to najlepsze, co można zrobić. Jeżeli żyjesz przeszłością, zawsze będą wyrzuty sumienia, a jeżeli przyszłością – pojawi się niecierpliwość. – Georgia Dow, iMore

Niejednokrotnie już wspominałem, jak zapierające dech w piersiach wrażenie, wywołał na mnie pierwszy kontakt z systemem Windows Phone. Był rok 2011, gdy po raz pierwszy chwyciłem do ręki model Nokii z wyświetlaczem AMOLED, który podkreślał pozytywne cechy tej koncepcji. Wysoki kontrast, głęboka czerń w połączeniu z ruchem i minimalizmem interfejsu… Miłość od pierwszego wejrzenia. Niestety, wszystko uległo rozmyciu i rozcieńczeniu gdzieś po drodze. Wersji z numerkiem 10 brakować będzie skupienia, ascezy, siły mówienia „nie”, wobec rzeczy nie będących absolutnie niezbędnymi, zgody jedynie na samą esencję. Moim zdaniem, pełne doświadczenie otworzyło się i zamknęło w wersji 7.5.

Podobnie jak pierwszy iPhone, Apple Watch oferuje interfejs z dużą ilością czerni oraz wysokich kontrastów. Interfejs, w którym nie ma miejsca na personalizację, w postaci tapety użytkownika, w którym funkcja stoi nad walorami estetycznymi, chociaż ten ostatni element pozostanie subiektywnym wrażeniem. Windows Phone, Apple Watch OS, stanowią bowiem dla mnie wzory elegancji w projektowaniu interfejsów użytkownika. Czarne tła, kontrastujący tekst, który jest nośnikiem czystej informacji za pomącą pięknej typografii – oto cechy mi najdroższe. Do tego wszystkiego wyświetlacze organiczne, jako scena dla tego rodzaju koncepcji.

Technologia OLED ma pewnie tak samo dużo wad, jak i zalet. Na razie. Nie wydaje mi się, aby bariery były nie do przeskoczenia. Zyskać za to można tak wiele…

W zarządzie Apple doszło ostatnio do pewnej roszady na strategicznych pozycjach, względem przyszłości wzornictwa w firmie, która jest niekwestionowanym liderem w tej dziedzinie. Na czele zespołu projektantów odpowiedzialnych za UI i UX stanął Alan Dye, który odegrał niepoślednią rolę w procesie tworzenia inteligentnego zegarka. Apple Watch to pierwsze urządzenie w historii firmy z wyświetlaczem opartym na organicznej diodzie elektroluminescencyjnej. Nie trudno wyobrazić sobie kolejne kierunki rozwoju, mając na uwadze, że technologie składające się na najnowsze urządzenie, spłyną prędzej czy później na inne, będące już w portfolio Apple.

iPhone dozbrojony w wyświetlacz OLED, staje się bardzo prawdopodobną przyszłością linii. Przełoży się to na kolejną zmianę wyglądu systemu iOS, bo jasne motywy nie będą miały wtedy najmniejszego sensu. Właśnie w takiej zmianie upatruję swoją największą nadzieję. Wspaniałe koncepcje z Windows Phone 7.5 mogą bowiem narodzić się na nowo. A już na pewno są zbyt dobre, aby tak po prostu o nich zapomnieć. Jeżeli zatem posłużyć miałyby jedynie jako źródło inspiracji, to produkt końcowy już mnie interesuje w najwyższym stopniu.

Często korzysta się z truizmu, że użytkownicy Apple naprawdę kochają swoje urządzenia. Tak samo jest jednakże w przypadku użytkowników Windows Phone. Gdy raz się już spróbuje, trudno się nie zakochać, a już na pewno nie sposób o tym doświadczeniu zapomnieć. Jestem przekonany, że w miażdżącej większości jest to doświadczenie bardzo pozytywne. Tym bardziej dziwacznym, a wręcz wywołującym frustrację, jest fakt, że pomysł ten przyjął się tak marnie. Nawet zdając sobie sprawę, że patrzę na świat zupełnie po swojemu, jest to dla mnie niepojęte. Wydawać by się mogło, że człowiek instynktownie sięga po produkty najwyższej jakości. W realnym życiu jednak, to inne kryteria są ważniejsze.

Tą koleją rzeczy wciąż zdumiony jest Sir Jony Ive, który pozostaje w szeregach Apple, ale nie da się ukryć, że jego rola coraz bardziej sprowadzać się będzie do odgrywania dobrego ojca, służącego radą swoim ukochanym dzieciom. Przyszłe urządzenia powstawać będą w nowym tandemie Alan Dye (oprogramowanie) – Richard Howarth (sprzęt). Ive jest chory, gdy widzi złą jakość w produktach. Takiemu człowiekowi naprawdę jest ciężko żyć w tym świecie zdominowanym przez „wystarczająco dobre”, w którym zbyt często mamy do czynienia ze zwykłą wręcz miernotą.

Cudownym zbiegiem okoliczności jest chwila, gdy technologia działa jak koło napędowe, które wymusza określony sposób myślenia. Wyświetlacze OLED będą miały ogromy wpływ na wygląd systemów operacyjnych Apple, to, z kolei, przełoży się na kształtowanie spójnego doświadczenia użytkownika, o ile oczywiście to Apple Watch służyć może za drogowskaz. Taka nierozerwalna koegzystencja, wzajemne uzupełnianie się, stanowi fenomen, który nie przestaje mnie fascynować.

Oczami wyobraźni widzę jak poszczególne elementy interfejsu „wyskakują z próżni”, jak komunikaty, zawierające istotną informację dla użytkownika, wyrażane są poprzez pięknie zaprojektowaną typografię. Jak fizyka przedmiotów i ruch cieszy oko przy codziennych czynnościach. Słowem, marzę o wielkim powrocie tego piorunującego, zwalającego z nóg wrażenia, jakie wywołał na mnie wcześniej Windows Phone.

Technologia podlega, i podlegać będzie, wiecznej fluktuacji. Taka jest jej natura. Stąd bardzo trudno jest żyć teraźniejszością. Nie można również traktować jej w oderwaniu od przeszłości, gdyż często jest to po prostu konieczne, a nierzadko też takie podejście odebrałoby radość płynącą z faktu, że teraz jest lepiej. Technologia żywi się przyszłością, tam żyje i tam chce żyć. Trzeba tylko odnaleźć własny sposób na radzenie sobie z niecierpliwością. Wyczekuję wielu rzeczy, ale przyjemną świadomością jest to, że wiele wydarzy się jeszcze za mojego życia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s