Praktyki

Szkoda, że bywają takie dni, jak dzisiejszy. Dni, kiedy świat, który mnie otacza w istocie mnie osacza. Przez moje słowa przebijać będzie wyraźnie kompletny brak wiary w ludzkość, ale to właśnie jeden z takich dni. Dlatego szkoda, że się zdarzają. Bardzo proszę, by spróbować nie odebrać mnie jako malkontenta lub pesymistę. Najtrafniej byłoby interpretować to jako przejaw dwóch postaw, które wzajemnie się konstytuują i uzupełniają.

Gdy oceniam rzeczywistość staram się być racjonalny, jak tylko można. Generuje to najczęściej zdumienie, osłupienie i niedowierzanie temu, co widzę. W takich chwilach mam ochotę od niej uciec, a wtedy z pomocą przychodzi mi wrodzony eskapizm. W takie dni, jak dzisiaj jednak, rzeczywistość brutalnie przebija się na pierwszy plan.

Całkiem niedawno pisałem o mrocznej stronie internetu, jako sposobu na biznes, we wpisie „Gugyl – srugyl”. Wspomniany tam, drogi mi serwis YouTube, wkrótce po opublikowaniu tych słów, wprowadził kolejne elementy, które stanowią krok w opisywanym kierunku. Można to śmiało potraktować jako papierek lakmusowy zmian o bardziej globalnym charakterze. Mówię tutaj o siłowym kolejkowaniu, w postaci funkcji Autoodtwarzanie, którą można (na razie) wyłączyć, a także o wbudowanej w materiał reklamie. Nad tą ostatnią „funkcjonalnością” nie mamy już kontroli.

Dotychczas, reklamy podczas wyświetlania materiałów z YouTube oznaczone były na osi czasu w postaci żółtych punktów, więc przynajmniej istniała możliwość rezygnacji z oglądania czegoś, co pokarmi nas przy okazji niechcianą reklamą. Do furii doprowadzają mnie takie filmiki, które potrafią zaserwować reklamę zupełnie bez ostrzeżenia, bez żadnego sposobu sprawdzenia uprzednio, czy istnieją.

Dobrze wiem o tym, że najbliższa przyszłość internetu będzie się wiązała z opłatami abonamentowymi, jakby nie wystarczyło to, że płacę za dostęp do internetu na pierwszym miejscu. Ale ta świadomość nie umniejsza bólu, gdy staje się to na naszych oczach z dnia na dzień. Nie raz już podkreślałem w przeszłości, iż nienawidzę reklam. Z tego powodu w ogóle nie korzystam z telewizji, radia. Będę więc wkrótce niejako zmuszony do szeregu mikro opłat w internecie, z racji moich preferencji. Ponieważ chamskie metody serwowania reklam będą wszędzie, będę musiał ograniczyć się do tych źródeł, na których zależy mi najbardziej. Co za tym idzie, internet jako narzędzie również będzie ograniczony.

Poglądy takich ludzi, jak Richard Stallman są mi kompletnie obce. To ekstremizm jeszcze bardziej oderwany od rzeczywistości, niż mogę to sobie wyobrazić. Lubię i preferuję oprogramowanie „zamknięte”. W tym świecie bowiem obdarzam znacznie większym zaufaniem to, za co muszę zapłacić. Problem z darmowym produktem polega na tym, iż najczęściej nie do końca jasne jest, w jaki sposób ja, lub dane o mnie, zostaną wykorzystane.

W internecie, praktycznie na każdym kroku, już bardzo niedługo, będzie trzeba dokonywać bilansu osobistych zysków i strat. Jednakże jest i powinien on pozostać źródłem informacji. Internet nie powinien być traktowany, jak kolejny produkt komercyjny. Niestety, wszędzie tam, gdzie pojawia się Człowiek, będziemy mieli do czynienia z dwoma nierozerwalnymi elementami: dobrem i złem.

Najbardziej przerażają mnie pomysły, techniki i metody współczesnego marketingu. Ludzie za nie odpowiedzialni, ponoszą również pełną odpowiedzialność za zniszczenie idei i psucie internetu, do której nigdy się nie przyznają, o ile może to narazić na szwank ich dobre imię. Warto to podkreślić, bo nie każdy zdaje sobie w pełni sprawę, że uczciwość, prawość i rycerskość to kompletne archaizmy, o których znaczeniu pamięta dzisiaj już tylko nielicząca się w świecie garstka. Uprzedzałem na wstępie, że będzie to może przesadnie gorzki tekst.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s