Gugyl – srugyl

Generalizowanie jest praktyką niemądrą, a tego typu rzeczy staram się unikać, jak ognia. Ucieknę się tym razem jednakowoż do pewnego dużego skrótu myślowego w sposób nieunikniony, gdyż chcę jedynie skreślić parę zdań, nie przejawiając dzisiaj najmniejszych ambicji w kierunku głębokich tez i błyskotliwych analiz. Ten wpis traktuję bowiem jedynie jako spontaniczną reakcję na bardzo konkretną sytuację, z którą wszystkim nam przyjdzie się wkrótce zmierzyć. Wybieram tę właśnie datę na zajęcie stanowiska i okopanie się po właściwej stronie frontowego konfliktu.

Mój osobisty stosunek do firmy Google najtrafniej opisuje słowo „ambiwalencja”. Szlachetne hasło „Don’t be evil” moje wbudowane poczucie przyzwoitości każe włożyć między bajki dla naiwnych dzieci. Rozsądna część mojej osobowości każe z kolei tak ważnej korporacji nie lekceważyć, a już broń Boże skreślać na straty. Przyznać muszę szczerze, przede wszystkim przed samym sobą, iż mimo wielu prób, nie potrafię tej firmy pokochać.

Przyczyna leży zapewne w obranym kursie na model biznesowy. Google to przede wszystkim i ponad wszystko rynek reklamy. Moje odczucia wobec tegoż wyraziłem już na tym blogu tak wyraziście, że nie ma potrzeby tego powtarzać. Równocześnie sprytne i cyniczne jest to, co się teraz dzieje. Po latach nękania nas nachalną internetową reklamą, Google proponuje model subskrypcji, który nas od owej reklamy uwolni.

Zepsuć, aby później naprawić. Najgorsze jest jednak to, że serwisy typu YouTube, to naprawdę wartościowe miejsca w sieci, bez których trudno mi sobie wyobrazić codzienne surfowanie. Chronicznie nienawidząc reklamy cóż innego mi pozostaje, jak zapłacić specom od tego rynku, by nie wyświetlali mi ich własnych produkcji? O, ironio!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s