MacBreak Weekly: 23:40-0:10

Biorąc pod uwagę, iż platforma mobilna od Apple zgromadziła sto razy większą bazę użytkowników, niż to ma miejsce w przypadku OS X, nie powinien dziwić fakt gdzie leży punkt ciężkości wysiłków prowadzonych przez firmę w kwestii dynamiki rozwoju systemu. Już pobieżny przegląd zapowiedzianych nowości daje wystarczający pogląd na ten temat. Nie mówiąc o tym, że programiści OS X mieli ponad trzydzieści lat na doszlifowanie tego produktu. Bardziej zastanawiającym jest co zajęło im tak dużo czasu, aby powiązać ze sobą różne urządzenia w jeszcze bardziej ścisły sposób, tak, jak ma to miejsce w przypadku Windows i Windows Phone?

To przywilej przysługujący późnym graczom. Tylko tacy mają szansę na przyjrzenie się sytuacji z dystansu, nie narażając się na nieuniknione porażki, gdy inni próbują w tym czasie wykuć podstawy dla nowoczesnego systemu operacyjnego. W tym świetle niekorzystnie przedstawia się Windows Phone, który opiera się do dziś na jak najgłębszej integracji wszelkich serwisów i usług w samym systemie, bez konieczności dokładania do telefonu wyspecjalizowanych w jednej funkcji programów. Rzecz zdecydowanie bardziej do mnie przemawiająca, acz niestety stopniowo odpuszczana przez twórców z Redmond. Oto bowiem w iOS 8 zadebiutuje ciekawostka w postaci nowego widoku wielozadaniowości, który zaimplementuje, obok otwartych programów, również podgląd na kontakty, oczywiście wraz z natychmiastowym dostępem do nich z tego właśnie poziomu.

Świetnie wpisuje się to w filozofię aplikacji bez własnego interfejsu, fraza dotknięta przez Rene w programie nie podlega dla mnie tłumaczeniu (headless apps). To kolejny dowód na pozytywny impakt, jaki udało się na branżę wywrzeć, poprzez koncepcje tworzące podstawy Windows Phone. Do tego sortu zaliczać się będą, na przykład, klawiatury, które pobrane z App Store, w telefonie widoczne będą zapewne jako dodatkowa opcja w systemowym panelu ustawień. To wszystko stoi przecież w jawnej sprzeczności z pierwocinami iOS, gdzie funkcjonalność miała być rozszerzana poprzez odpowiednie dla zadania aplikacje. Pożądana to tendencja i dziękuję za to Apple. Tak powinien działać nowoczesny system. Odpowiada mi to tym bardziej, że jestem typem użytkownika, który będzie z takich rzeczy korzystał na pewno. Dla przykładu, Windows Phone oferuje systemową integrację z Twitterem i nigdy nie pobierałem oddzielnego klienta na telefon, dla zapewnienia sobie tej funkcjonalności. Nie zawsze jest to forma najwygodniejsza, tu się zgadzam, ale bardziej jestem skłonny dostosować się do małych niedogodności, niż grzebać w Windows Store w poszukiwaniu potrzebnych aplikacji. Na każdej platformie zresztą wchodzę do sklepu tylko wtedy, gdy nie mam już innego wyjścia, chcąc „wycisnąć” jak najwięcej z „gołego” systemu. Nie należy mnożyć bytów bez potrzeby.

Dlatego tak bardzo kocham Windows Phone. Jeżeli dodatkowo jest to jakakolwiek Nokia (serwisy specyficzne dla tej firmy, których nie ma na innych smartfonach), urządzenie jest dla mnie właściwie kompletne prosto z pudełka. To właśnie stanowi dla mnie synonim nowoczesności w systemie operacyjnym.

Rene Ritchie mówił również o innym podejściu do wielozadaniowości na urządzeniach takich jak iPad. Przed WWDC w Sieci krążyły plotki o planowanym podziale ekranu na części, dzięki czemu można by było robić parę rzeczy na raz (WDL). Nic takiego nie zostało ostatecznie ogłoszone (na razie), ale zademonstrowano inny na to sposób w programie Mail. Teraz, podczas tworzenia wiadomości, jeżeli nastąpi konieczność podejrzenia co dzieje się w programie, wystarczy przesunąć okno edycji w dół i kontynuować pracę w skrzynkach pocztowych. Bardzo fajnie dla tego konkretnego zastosowania, co nie rozwiązuje jednak samego problemu, ale potwierdza, że Apple jest zaangażowane w poszukiwanie nowych dróg.

Podobnie jak nowy rodzaj aplikacji stanowić będą swoiste rozszerzenia możliwości systemu operacyjnego, tak same programy będą mogły być dozbrajane we własne rozszerzenia. Na pewno w Safari może się to okazać bardzo przydatne, ale mnie ta nowość raczej martwi. W Apple długo się do tego ruchu przygotowywano, zapewniają więc, że priorytetem zawsze było bezpieczeństwo stosowanych rozwiązań. Mimo, że może być to prawdą, jestem niespokojny. Oczekiwaną zmianą będzie wywołanie iluzji rozbudowanego systemu, poprzez wszelkie dodatki tworzone przez zewnętrznych deweloperów, ale z drugiej strony przełożyć się to może na pojawienie się wirusów i innych zagrożeń, które są rzeczą tym częstszą, im większa ilość ludzi ma dostęp do kodu lub może skuteczniej nim zarządzać. Jeżeli miałbym wybierać, to wolałbym system mniej funkcjonalny, za to bezpieczniejszy. Zawsze przecież można sięgnąć po Androida, jak się chce czegoś przeciwnego.

Całe zamieszanie wokół Health mnie się nie udziela. Dużo, dużo wody w Wiśle upłynie, zanim będzie to miało jakikolwiek sens w naszym kraju. Podobna historia, jak z iTunes Radio, wciąż u nas niedostępnym, świetnym serwisem. W chwili obecnej podstawą są współpracujące ze sobą w zakresie monitorowania aktywności i zdrowia aplikacje. Jednakże stąd oczywiście krótka droga do dedykowanych funkcji gadżetów, więc mitologiczny iWatch jest zapewne w przygotowaniu.

Nadchodząca wersja iOS będzie naprawdę upakowana nową funkcjonalnością. W porównaniu do OS X jestem dużo bardziej podniecony tym, co zostało ogłoszone. Nie spodziewałem się bowiem żadnych zmian w wyglądzie, bo w zeszłym roku widzieliśmy wystarczająco ogromną pod tym kątem. W tym roku jednak to użyteczność systemu została równie mocno przemyślana i zaimplementowana na nowo, a suma znacznie przewyższa moje pierwotne oczekiwania. To element układanki, która ukazuje nieco więcej ze świata rządów obecnego CEO. Takie rzeczy uznać należy za spektakularne. To najbardziej aktualne WOW w Cupertino. Tim Cook stopniowo odsłania kolejne cząstki swojej strategii. Podoba mi się to, co widzę. Jednocześnie nie cofam niczego, co powiedziałem już na tym blogu wcześniej na ten temat. Po 2011 roku Apple jest na pewno inne, ale nowa jakość ma pewne cechy, które zaczynają mi się podobać. Nie zapominam jednak o wadach i błędach, które już zostały popełnione. Bez przesadnego słodzenia więc. Z drugiej strony nie jest bardzo źle.

Panowie w MacBreak Weekly dość ładnie przelecieli przez najważniejsze funkcje iOS 8. Moim celem nie jest powielanie tych samych treści. Nadmienię tylko, że ulepszenia w Siri, interaktywne powiadomienia, poszerzenie możliwości edycji zdjęć czy kontrola zużycia baterii w rozbiciu na poszczególne programy, to cechy jednoznacznie pozytywne, w moim odczuciu. Mniej entuzjastycznie nastawiony jestem wobec krótkich komunikatów głosowych w Wiadomościach, które chyba nie będą działały międzyplatformowo oraz udostępnienia API dla funkcji Touch ID deweloperom, ze względów, o których pisałem wyżej.

Podsumowując wszystkie zapowiedzi odnośnie przyszłej wersji iOS – tak, jak rok 2013 wyznaczył największą zmianę w wyglądzie w całej historii systemu, rok 2014 będzie tym samym dla deweloperów zainteresowanych tworzeniem na tę platformę. W obu przypadkach poczyniono śmiałe kroki, co dla mnie jest bardzo miłym zaskoczeniem, gdyż Cook kojarzył mi się do tej pory z dużo większą ostrożnością. Przyszłość mobilnego systemu kształtuje się obiecująco, chociaż mam kilka obaw w związku z tendencjami zwiększenia elastyczności kodu. Pozostaje mi wierzyć, iż klientowi końcowemu będzie z iOS wciąż po drodze. Nie tylko zwykłemu konsumentowi, ale, co ważne, również biznesmenom, bo w nowej wersji pojawi się mnóstwo funkcji przydatnych dla tego sektora, co naturalnie zwiększy popularność platformy, biorąc pod uwagę takie trendy na rynku, jak BYOD.

O tegorocznym otwarciu konferencji WWDC mówi się, że była to najważniejsza prezentacja kierowana do deweloperów, odnośnie tworzenia oprogramowania, na wydarzeniu zorganizowanym dla deweloperów, od lat. I chociaż brzmi to komicznie, to faktycznie już dawno nie było tak wiele o SDK, API, nie mówiąc już nawet o nowym języku programistycznym. W dalszej części programu Leo Laporte, Alex Lindsay, Rene Ritchie i Andy Ihnatko zajęli się omówieniem tych kwestii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s