WWDC 2014: Początek serii

Byłem niecierpliwy. Bardzo. W zasadzie od piątku myślałem tylko o konferencji. Głównie za sprawą OS X Yosemite, o którym wiedziałem, że będzie przeprojektowany przez zespół projektantów HI Apple, pod czujnym okiem niezrównanego Szefa. Niemniej, gdy chwila w końcu nadeszła, już po godzinie chciałem przerwać i iść spać. Nie pamiętam tak naładowanego informacją otwarcia WWDC, a widziałem większość z dwudziestu pięciu lat historii tego wydarzenia.

Już po kilkudziesięciu minutach mój umysł był przeładowany. Tim Cook na początku przekazał, iż tym razem mają sporo treści adresowanej konkretnie deweloperom i będzie nawet specjalnie przydzielony czas na tego typu sprawy, więc domyślałem się, iż może być ciężko przez to przejść. Całkiem niedawno przecież przetrawiłem wstępnie tegoroczny BUILD, a szczególnie drugi dzień prezentacji stanowił od początku tej imprezy nie lada wyzwanie, bo wtedy mówi się zazwyczaj o rzeczach, o których zdecydowanie za mało wiem, aby udawać nawet, że nadążam. Ale ładunek energii, jaki popłynął w kierunku zwykłej publiczności wystarczył, żeby skakać do końca tego tygodnia.

Nie mam więc innego wyjścia i muszę otworzyć całą serię wpisów na temat poniedziałkowych rewelacji. Pogłębienie integracji pomiędzy iUrządzeniami, a światem komputerów Mac, to w moim odczuciu rzecz najbardziej doniosła, ale po drodze było tyle ciekawostek, że trzeba będzie poświęcić im oddzielne teksty. Wprawdzie musi się to jeszcze poukładać lecz mogę bez wątpliwości stwierdzić już teraz, że była to szalenie ważna konferencja.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s