Trzy kroki do przodu, dwa do tyłu

Windows Phone – najpiękniejszy mobilny system operacyjny świata. Rozpisywałem się na jego temat w różnych miejscach, ale zawsze z wielkim entuzjazmem. Dzisiaj, gdy w pełni zanurzony jestem w ekosystemie od Apple, nadal utrzymuję swoje stanowisko. Nic nie dorównuje tej koncepcji w zakresie estetyki, a i funkcjonalnie uważam, że Lumia z najwyższej półki przewyższa iPhone’a, biorąc pod uwagę to, co otrzymuję prosto z pudełka. Ale decyzje, decyzje. Chciałem ekosystemu, to musiałem zdecydować się na Apple, bo Microsoft wciąż nie chce moich pieniędzy. Windows – zmęczony, stary, dobry Windows… Sinofsky chciał pociągnąć system dalej i odważniej (co, jak wykazałem już wcześniej, stanowiło jedynie wstępną przymiarkę, z mojego punku widzenia), od swoich następców. Bardzo wyraźnie widać to było po prezentacjach kierunków rozwoju obu systemów na konferencji BUILD.

Przeprowadźmy krótkie podsumowanie. Windows Phone otrzymał poszerzone możliwości personalizacji, dodano nową funkcjonalność (Cortana, Action Center, Wi-Fi Sense, Shape-Writing, kilka nowych funkcji dedykowanych klientom biznesowym). Zaś Windows następną generację SDK dla Kinect, zoptymalizowano system pod klawiaturę i myszkę oraz zniesiono opłaty licencyjne przy spełnieniu pewnych konkretnych warunków, co dla klienta końcowego przełoży się na zalew rynku tanimi urządzeniami, swego rodzaju drugą falą netbooków. Niestety zapowiedziano zmiany, których nie mogę nazwać inaczej, jak uwsteczniające: powrót przebudowanego menu Start oraz możliwość operowania aplikacjami napisanymi pod WDL w osobnych oknach na Pulpicie. Chociaż było kilka bezsprzecznych pozytywów (DirectX 12, ogłoszenie aplikacji uniwersalnych), w tym wpisie skupiam się na tym, co mi się nie podobało.

Zapowiedzi dotyczące powrotu do menu Start, a także planów sprowadzenia nowych programów na stary Pulpit, zmartwiły mnie w sposób szczególny. To, co chciałbym widzieć, to radykalizacja tych koncepcji, a nie przeprosiny za wychylenie się. Windows RT powinien porzucić Pulpit całkowicie już w następnej wersji, a rodzina napisana na x86 powinna stopniowo ograniczać jego funkcjonalność, wciskając na siłę nowy interfejs. Do tego jednak konieczne by było spełnienie warunku dostępności odpowiednich maszyn (ekrany dotykowe), co oczywiście nie miało miejsca, za co gigant podziękować może swoim ukochanym partnerom. Mówiąc krótko: albo “wierzymy” w WDL, albo wycofujemy się z tego już po pierwszej porażce. Microsoft nie wierzy już w swoje najnowsze dziecko i to jest cholernie zła wiadomość, ponieważ nawet jeżeli teraz lekko dramatyzuję, to taki właśnie sygnał firma wysłała całemu światu, a to już jest czysty fakt. Co dalej? Powrót do pisania nowych programów na x86? Litości!

Podstawowy problem polega na podejściu do rzeczy. Nie tak wprowadza się nowości. Tym bardziej w tak specyficznym środowisku, jakim jest środowisko użytkowników komputerów. Tych ludzi zazwyczaj nie interesuje, że coś jest lepsze, że poszerza możliwości, iż pod skórą zaszyta jest bardziej nowoczesna technologia, gdyż to domena entuzjastów. Dla reszty to ma działać i nie zaskakiwać. Takie środowisko nienawidzi zmian. Z tych powodów, między innymi, Sinofsky mówiąc o Windows 7 na pierwszej konferencji BUILD w 2011 roku mógł ogłosić, iż udział w rynku tej nieświeżej już wtedy wersji systemu, przewyższył właśnie udział leciwego Windows XP! A przecież tematem spotkania była kolejna generacja!

W sposób wzorcowy do kwestii podchodziło Apple. Porzucenie PowerPC na rzecz Intela? Radykalnie i bez możliwości powrotu. Przejście z OS 9 na OS X? Z możliwością uruchamiania starych aplikacji w emulatorze, na tyle upierdliwe, że nie chciało się tego praktykować na dłuższą metę. Tak się to robi. W wielkim skrócie, bo akurat proces wdrożenia kolejnej generacji systemu był dużo bardziej złożony, chodzi tutaj tylko o pewną esencję. Na potwierdzenie fakt: Apple ogłasza iOS 7, najbardziej przebudowaną wersję systemu w historii. Po miesiącu od udostępnienia jej wszystkim zainteresowanym Tim Cook ogłasza, że udział w rynku tej wersji wynosi 64%! Dzisiaj, tuż przed ogłoszeniem iOS 8, ten współczynnik wynosi 88%. Pytania?

Podczas gdy Windows Phone idzie do przodu, platforma Windows stanęła w miejscu i kręci się w kółko szukając drogi wyjścia. Kierownictwo się pozmieniało, ale ucierpiał przy tym wizerunek firmy, jako organizacji dobrze skoncentrowanej na jasno wytyczonych celach. Ostatecznie myślę, że będzie dobrze. Zdecydowanie natomiast uwidocznił się brak konsekwencji w działaniu. Z perspektywy czasu wzrósł mój szacunek do Stevena Sinofsky’ego. Facet miał jaja, aby powiedzieć “Pokażę wam czego będziecie używać, czy wam się to podoba, czy nie!”. Najwyraźniej wymagało to więcej odwagi i samozaparcia, niż to się początkowo wydawało. Potem pewnie było biadolenie innych, że to się nie sprawdziło, że tracą klientów i powszechnie mówi się o porównywaniu Windows 8 z Vistą, to się wkurzył i rzucił ich w cholerę.

Widzę malutkie światełko w tunelu. Terry Myerson mówiąc o nadchodzących zmianach w systemie Windows, zwrócił uwagę, iż nie mówi o jego kolejnej generacji. Takich ludzi trzeba słuchać bardzo uważnie, a każde zdanie ma znaczenie. Szef Windows wprost powiedział, że “nie jest tu po to, by mówić o następnej wersji”. Zatem staje się jasne, iż elementy opisane wcześniej dotyczą tej wersji, czyli 8.1. Przyjdą one najpewniej w postaci aktualizacji Update 2, podejrzewam, że około sierpnia. W kwietniu następnego roku spodziewać się możemy następnej wersji. Być może wtedy dojdzie do zwiększenia wysiłków w kierunku przeforsowania nowszych projektów związanych z WDL? W każdym razie na rynku konsumenckim Microsoft powinien być znacznie bardziej radykalne usposobiony i za nic nie przepraszać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s