Zapowiedzi

W styczniu najważniejszym tematem bez wątpienia będzie CES, ale zanim to nastąpi chciałbym jeszcze raz nawiązać do własnych założeń, względem tegoż bloga, na ten rok. Tym razem wyłącznie pod kątem rzeczy, które najbardziej mnie intrygują, na które najbardziej liczę oraz takich, którym przyglądał się będę najuważniej. A zapowiada się przynajmniej kilka motywów przewodnich.

Na pierwszym miejscu wymienię czekające nas ogłoszenie wyników rekrutacji na nowego CEO Microsoftu. Na dzień dzisiejszy wiadomo tylko tyle, że lista została zredukowana do około dwudziestu nazwisk, z puli ponad stu, jakie pierwotnie brane były pod uwagę. Ostateczna decyzja podjęta powinna zostać w pierwszym kwartale tego roku, więc można się tylko domyślać, iż poczyniono znaczny progres, a osobiście sądzę, że rozmowy toczą się już tylko z trzema kandydatami. Zmiana w oczywisty sposób pociągnie za sobą całą lawinę następstw, otwierając nowy rozdział w historii korporacji.

Ostatnio zarejestrowane roszady personalne w Redmond to kolejna ciekawa kwestia. W dużym skrócie można powiedzieć, że kluczowe osoby, działające w zespole pod rządami Sinofsky’ego, wykruszają się. Z niemałym zaskoczeniem przyjąłem, na przykład, odejście takich osób jak Jensen Harris. Natomiast postać tak ważna, jak Julie Larson-Green, zmieniła pozycję i przeszła na sprzętową stronę barykady. Interesujące…

Równie smacznie zapowiada się kolejna fala aktualizacji totalnej, jaką wcześniej była (a właściwie wciąż jest, gdyż nadal czekamy na dołączenie zespołu Windows Phone), fala aktualizacji Blue. Threshold przybliży nas do unifikacji kodu pomiędzy poszczególnymi platformami Microsoftu, a swój debiut zaliczy również wersja dotykowa podstawowych programów pakietu Office (nazwa kodowa Gemini). Ten ostatni element możliwy jedynie przy optymistycznym założeniu, że chłopaki się w tym roku wyrobią, na co mocno liczę.

W obozie Apple zapowiada się na znacznie mniejszy ruch. To niedobrze. Na myśl przychodzi mi wywiad z Jobsem dla Channel 4, z 1995 roku. W tymże odniósł się on do ogólnej sytuacji firmy stwierdzając, że gdy tam jeszcze pracował, Apple było o dziesięć lat do przodu wobec konkurencji. Po zwolnieniu Jobsa stanęła jednak w miejscu, a konkurencja zdołała nie tylko dogonić, ale przegonić Apple. Od 2010 roku w Cupertino poleruje się już dawno wyszlifowaną deskę. Nie jestem z tego faktu zadowolony, bo grozi to powtórką z historii, a nie ma już kogoś, kogo można przywrócić do szeregu w nadziei na rychłe rozwiązanie problemów. Ale to nic nowego, od dwóch lat jestem w tej materii pesymistą.

Jest dla mnie rzeczą pewną, iż Apple musi wypuścić absolutną petardę, abym zmienił nastawienie. Czekałem cały poprzedni rok, który wydawał mi się być kluczowym. Nie stało się nic. W tym roku jest już za późno, by mówić o jakimś logicznym kontinuum. Jeżeli nawet nastąpi jakiś technologiczny przełom, to i tak będzie jedynie desperacką próbą zachowania twarzy, w mojej opinii. Bez Jobsa nie ma już fajerwerków i w moim przekonaniu stało się to faktem w zeszłym roku. Nie znaczy to jednak, że przekreślam ich pomyślną przyszłość. Być może w tym roku firma pokaże „coś”. Magia jednak uleciała, a tego szkoda mi najbardziej.

iOS doczeka się usprawnień, lecz zapewne ten rok nie przyniesie niczego istotnego. Niemniej, w krótkim podsumowaniu 2013 roku, to właśnie ten system był rzeczą bezsprzecznie najciekawszą, jaką Apple pokazało. Drugą było przejście na interfejs PCIe, a iBeacon przedstawia pewien potencjał na przyszłość. Najbardziej dla mnie intrygującą kwestią jest rozwój OS X. Tutaj oczekuję zmian najpoważniejszych.

Nie, nie czekam na zegarki od Apple.

Bieżący rok zapowiada się szczególnie interesująco w przypadku Microsoftu, także głównie na tym będę się skupiał. Nie spodziewam się niczego większego odnośnie Apple, ale też mam nadzieję na tematy warte opisania. Póki co jednak tegoroczny CES!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s