iOS 7: Muzyka

Idąc za ciosem postanowiłem opisać dzisiaj kolejną aplikację, która ukazuje w pełni nowe oblicze odświeżonego interfejsu. Podobnie zresztą jak Safari, program Muzyka przeszedł całkowitą metamorfozę zarówno w warstwie wyglądu, jak i sposobu działania. W obu przypadkach jest to spełnienie pokładanych nadziei na daleko posuniętą odmianę. To miejsce w systemie, gdzie zdecydowanie “wszystko gra”.

Ten sam program w iOS 6 miał tak paskudną i nudną facjatę, że zdecydowałem się na zakup Track 8, o którym to odtwarzaczu pisałem na tym blogu już wcześniej. Jego wzorowany na kafelkowym interfejsie rodem z Windows 8 projekt, często służyło jako ukojenie dla zmęczonych wizualną miernotą tego systemu oczu. W nowym wydaniu wbudowanego odtwarzacza jednak, spotykamy się ze spójną koncepcją według innej filozofii. Jest biało, minimalistycznie, gustownie, są przeźroczystości, kawał pięknej roboty w typografii i ikonografii. Ostatnie zagadnienie szczególnie przypadło mi do gustu, a to ze względu na to, że operuje świetnym kontrastem między bielą i czerwienią (nawigacja bardziej wpada w róż). No cóż, w końcu jestem Polakiem.

muz1

muz2

W każdym miejscu, gdzie jest jakaś lista, można pociągnięciem palcem w dół wywołać interfejs wyszukiwania, co widać na powyższym zrzucie. Jeżeli dana ścieżka znajduje się fizycznie na dysku urządzenia, można ją usunąć, przesuwając palcem w lewo (podobny mechanizm zastosowany został już wcześniej w kliencie Twittera dla iOS). Ujawnia się wtedy przycisk Usuń, a następnie zastępuje to miejsce symbol osobistej chmury od Apple. To jedna z najfajniejszych nowości w programie. Nie ma bowiem konieczności trzymania swojej muzyki lokalnie. Pod warunkiem, że jesteś w zasięgu internetu, możesz spokojnie cieszyć się swoją kolekcją, która strumieniowo dostarczona zostanie do odtwarzacza. Również Siri jest obojętne czy utwór jest na dysku, czy w chmurze. Miło, a nawet bardzo miło. Tego typu uprzejmość tym bardziej się doceni, gdy jest się w posiadaniu urządzenia o stosunkowo niewielkiej pamięci masowej. Na pewno już, jest ultra nowoczesnym podejściem do tematu. Status danego utworu prezentowany jest w bardzo elegancki sposób. Na poniższym zrzucie widać, że utwór “Inhaler” ściągany jest z chmury na dysk i równocześnie odtwarzany. Nieco niżej, widok po wybraniu opcji Ocena:

muz4

muz5

Zagadkowe z początku było dla mnie ograniczenie, w którym daną ścieżkę można było usunąć tylko z widoku Listy, którą to kontrolkę widać z prawej strony na zrzucie poniżej. Przetestowałem jednak tę funkcjonalność bardzo dokładnie i wygląda na to, że był to pojedynczy przypadek, bo problem się nie powtórzył. Innymi słowy – z każdego miejsca w którym opcja Usuń była dostępna, można było swobodnie działać w dwie strony.

muz3

Tego typu historie są bardzo charakterystyczne dla iOS 7. Raz coś działa, innym razem już nie. Nie jest na tym etapie produktem, na którym można polegać. Z jednej strony jest to zrozumiałe, z drugiej rozczarowujące. Ogólnie jednakowoż muszę przyznać, że system sprawuje się coraz lepiej i zdecydowanie rzadziej można się spotkać z błędami. Zresztą błędami nigdy nie sypał, chodzi jedynie o małe drobnostki, które zdają się w dodatku występować nieregularnie. Niemniej są, ale z ich obecnością można żyć. Potwierdzić już mogę doniesienia o wzmożonym apetycie na energię baterii. Ten aspekt faktycznie rzucił mi się w oczy. Z tym, że z iOS 6 na początku było tak samo. Potem były kolejne łatki, a na sam koniec mój iPad trzymał spokojnie czternaście godzin na jednym ładowaniu. Teraz na liczniku mam dziesięć, a wskaźnik baterii jest już bardzo niski. Nie wiem, czy dobije do nominalnych dwunastu godzin pracy.

Programu Muzyka, w akompaniamencie z równie pięknie przebudowanym Sklepem, można wreszcie używać na co dzień, bez walki z odruchami wymiotnymi. Konsekwencja i uparte picie do jednakowej estetyki bardzo mi odpowiada. Szkoda, że jest tylko kilka aplikacji od Apple, które grają na tę samą nutę. Przyszłość platformy jest… jasna i pogodna. Dosłownie i w przenośni. Zunifikowanie doświadczenia zajmie niestety więcej czasu, niż bym sobie tego życzył, ale obrano dobry kierunek. Trzymam kciuki!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s