Jak Microsoft może zostać wydymany?

Nie przegapiliśmy telefonów komórkowych, ale sposób, w jaki podeszliśmy do sprawy nie zapewnił nam prowadzenia. Zatem był to niewątpliwie błąd. – Bill Gates, wywiad dla CBS, 18 luty 2013

Trzy dni temu Microsoft udostępnił kilka długo oczekiwanych aktualizacji dla podstawowych programów ich autorstwa dedykowanych dla nowego interfejsu, Windows Design Language. W połączeniu z oficjalnie potwierdzonymi już planami rozwojowymi najważniejszych platform firmy, ukrytymi pod nazwami kodowymi Blue i Gemini, otrzymujemy jasny komunikat: Microsoft będzie inwestował poważnie w rozwój nowego interfejsu dotykowego. Wspaniale, z tym, że dużo za późno aby osiągnąć sukces rynkowy. Co gorsza do wstępnie zainteresowanych użytkowników wysyłane są co rusz złe sygnały. A to gigant odłącza klientów od wsparcia dla kalendarza Google, mimo wcześniejszych zapewnień, iż tak się nie stanie, a to napaleni na zakup komputerów z nowej rodziny Surface nie mają jak i nie mają gdzie ich zakupić i trwa niezdrowe, zniechęcające zwykłych konsumentów polowanie na białe kruki.

Na domiar złego na rynku urządzeń mobilnych jest wybór i to solidny, w dodatku dobrze już znany konsumentom, w postaci platformy iOS oraz królewskiego na smartfonach i tabletach Androida. Szkoda, bo propozycja Microsoftu jest pod względem koncepcyjnym stukrotnie lepsza i bardziej nowoczesna. Gigant z Redmond jest przerośnięty i niestety nie daje rady odpowiednio szybko ruszać swoim wielkim cielskiem. Obawiam się, że nie zdołają się przebić. Kibicuję bardzo nowym pomysłom programistów z Seattle, ale cała machina musiałaby działać perfekcyjnie aby prognozować nadzieje na odzyskanie dominującego głosu na rynku elektroniki użytkowej. Niestety tak się nie dzieje. Microsoft zalicza wpadkę za wpadką.

Odczułem wielką radość, gdy Microsoft ogłosił się firmą od usług i urządzeń. Model biznesowy oparty w stu procentach na partnerach przestał działać już jakiś czas temu. Teraz wszystkie firmy, które się w ogóle liczą na rynku IT coraz bardziej przybliżają się w sposobie myślenia do wzorca zaczerpniętego od Apple. Równocześnie zapotrzebowanie na tradycyjne komputery kurczy się w galopującym tempie i koncern, który nie posiada mocnych produktów w kategorii komputerów mobilnych nie ma szans przebić się do konsumenta, ponieważ typowy konsument jest i coraz bardziej będzie zainteresowany wyłącznie tym segmentem. Co Redmond pokazało jako producent Surface? Indolencję. Całkowitą i rażąco prozaiczną. Niemożność zakomunikowania różnic między Windows 8, a Windows RT, potężna, globalna kampania reklamowa, która nijak się miała wobec dostępności towaru dla klienta, nawet na rynku lokalnym, liczne błędy w oprogramowaniu i sprzęcie raportowane przez szczęściarzy, którzy mogli położyć swoje dłonie na produkcie końcowym – to wszystko po prostu nie miało prawa się zdarzyć! Tymczasem taką mamy właśnie rzeczywistość.

Owe okoliczności mogą stanowić przysłowiowy gwóźdź do trumny. Intencje są dobre, owszem, ale w dzisiejszym status quo same intencje nie poniosą firmy zbyt daleko. Za wiele się zmieniło. Za bardzo przeniósł się punkt ciężkości na urządzenia mobilne, gdzie gigant z Redmond został mocno w tyle. Ta głęboka zmiana na rynku, którą Microsoft przespał, w połączeniu z umiarkowanym atakiem redmondczyków i mało imponującą skutecznością wszelkich działań grzebią, być może bezpowrotnie, wspaniałe możliwości i znakomite sposoby na nowoczesny system operacyjny. Aż przykro patrzeć na takie marnotrawstwo, naprawdę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s