BUILD: 30.10.

Wczoraj dobiegła końca druga odsłona relatywnie nowego dla Microsoft wydarzenia sprowokowanego przez pojawienie się na horyzoncie świeżych koncepcji zawartych w kodzie źródłowym Windows 8. Wszyscy tego potrzebowali. Microsoft potrzebował Build, aby zaprezentować produkt. Deweloperzy oprogramowania musieli uzyskać sposobność zapoznania się z nim, a zwykli ludzie chcieli zaspokoić swoją naturalną ciekawość. Stąd zupełnie otwarta formuła Build. Każdy może w nieskończoność odtwarzać nagrane materiały wideo, ze wszystkich sesji składających się na prezentacje i warsztaty. Część jest bardzo hermetyczna i skierowana wyłącznie do profesjonalistów, dlatego skupię się, tak samo jak rok temu, na elementach, które dla mnie wydały się najważniejsze.

Pierwsze wystąpienie otwierające tegoroczne Build należało, zaskakująco, do Ballmera. CEO Microsoftu nie jest osobą specjalnie techniczną, więc prezentacja w jego wykonaniu była nierzadko zabawna i nieporadna. Trzeba przyznać jednak, że pan Prezes posiada dystans do samego siebie godny podziwu względem osoby stojącej na czele tak wielkiej korporacji. Bez ogródek przyznawał w trakcie, że słaby z niego komputerowiec, a do tematu podszedł tak, jak podeszłaby osoba, która z komputerem ma do czynienia tylko raz na jakiś czas. Intrygujące, chociaż do przewidzenia. Nie od dziś wiadomo, że jego świat to liczby i słupki statystyczne i dlatego właśnie zaskoczyła mnie jego tak mocno zaakcentowana obecność w kontekście Build. Myślę, że przynajmniej część uczestników, która przecież zapłaciła za imprezę niemałe pieniądze, mogła poczuć się zaskoczona niemiło. Cóż takiego mógłby powiedzieć przeciętnemu deweloperowi Ballmer, czego ten by jeszcze nie wiedział? Pytanie retoryczne.

Z tego punku widzenia było to wystąpienie nieciekawe, bo traktujące o rzeczach, które zgromadzeni dawno już musieli znać. Mimo, że dobrze, iż w ten sposób wysłano jasny sygnał, że jest to publiczność dla firmy niezwykle ważna, była to po prostu strata czasu. Wystąpienie Szefa podsumować można w kilku słowach. Pokazał podstawowe funkcje systemu w działaniu, popromował kilku producentów sprzętu (oczywiście znalazło się również miejsce dla autorskiego Surface), pochwalił się sprzedażą i postarał się rozbudzić entuzjazm. To ostatnie zresztą zawsze wychodziło mu znakomicie. Tym razem też dał radę, bo jako wisienkę na torcie rozdał sprzęt wszystkim uczestnikom, chociaż było to oczywiste od samego początku, niemniej zawsze tak samo cieszy. Do domów deweloperzy rozjadą się wyposażeni w Surface RT, Lumię 920 oraz na dodatek w 100 GB przestrzeni dyskowej w usłudze SkyDrive.

Steve Guggenheimer wskoczył na scenę tuż po przemówieniu CEO. Jako spec od sprzętu omówił krótko kilka naprawdę podstawowych elementów. Było głównie o grach i sposobach monetyzacji usług i programów w Windows Store. Oglądając to, kolejny raz pomyślałem sobie “po co?”. Oba wystąpienia były jakby nie na miejscu. Nudne i wtórne. Nie wiadomo tak właściwie do jakiej publiczności treści były skierowane. Nawet mniej zaangażowani obserwatorzy o wszystkim, co zostało zaprezentowane już od dawna wiedzieli. Byłem rozczarowany.

Wstyd było by nie wspomnieć przy okazji o ogłoszonym oficjalnie zaledwie dzień wcześniej genialnym, nowiutkim i przepięknym Windows Phone 8. W tym celu na scenę wysłano Programowego Dyrektora Zarządzającego tego działu giganta z Redmond, Kevina Gallo. Tym razem było już znacznie konkretniej. Jeżeli Gallo omawiał jakąś funkcję systemową, odpalał Visual Studio i demonstrował jak to działa od kuchni. Było więc odrobinę wpisywania kodu i na pewno było ciekawsze, przynajmniej dla widzów zgromadzonych w namiocie.

Podsumowując sama część otwarcia i kolejne przemówienia oraz prezentacje pierwszego dnia konferencji Build na kolana nie powalały. Za dużo było powtórzeń i krążenia wokół doskonale znanych już faktów. Z drugiej strony jednak, nie o przemówienia i prezentacje prasowe w Build chodzi przede wszystkim. Najbardziej wartościowe i ciekawe rzeczy zawierały się w sesjach warsztatowych. Jest tego dużo, na pewno wspomnę o co ciekawszych wykładach, potrzeba mi tylko więcej czasu, aby materiał przyswoić i przetrawić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s