A co, jeżeli?

Wszyscy znamy tę historię. Jest druga połowa 1985 roku. Napięcie wewnątrz zarządu Apple sięga zenitu. W końcu dochodzi do legendarnej próby sił, wielkiej konfrontacji: Steve Jobs kontra John Sculley. Jobs przegrywa i zostaje stopniowo i metodycznie wyrzucony na margines, w końcu odpada z gry. Gdy Jobs walczy z depresją i próbuje poprzez inne zajęcia zwalczyć gorzki smak porażki w ustach, Apple ciągnie jakoś dalej ze Sculley’em i jego kolejnymi następcami. Potem stery w firmie przejmuje, uznany przez Jobsa za skończonego idiotę Gil Amelio, który, nie wiedząc najwyraźniej co czyni, proponuje powrót Kapitana na pokład pirackiej łajby, w 1997 roku. W tamtym czasie Apple jest już obrazem nędzy i rozpaczy. Nic tam się nie klei. Firma znajduje się na skraju bankructwa, od ogłoszenia którego dzieli ją zaledwie kilka miesięcy. Jobs angażuje się tak, że już po pierwszych tygodniach analiz wie, gdzie leży przyczyna. Produktów jest zbyt wiele i są zupełnie do niczego. Wkrótce też zabiera się do roboty, często nieludzko bezwzględnie, idąc po trupach. Nakreśla na swojej tablicy cztery pola, ku zakłopotaniu oniemiałego zarządu. Te cztery pola miały stać się jedynymi obszarami zainteresowań inżynierów firmy od tej chwili. Określały grupy docelowe – konsumenci oraz profesjonaliści, a także grupy produktowe – komputery stacjonarne i komputery przenośne. I tyle. Genialnie proste rozwiązanie.

Wszyscy wiemy również co było dalej. Od wprowadzenia na rynek rewolucyjnego pod wieloma względami komputera iMac, w 1998 roku, poprzez iPoda czy MacBooka, Jobs i jego świta zajmowali się tym, co stanowiło najbardziej podstawową ich misję – tworzeniem i wprowadzaniem niesamowitych produktów. Jak można nie doceniać roli Steve’a Jobsa w tym procesie, skoro to w 2010 roku, za jego panowania i przy resztach sił witalnych tego niezwykłego człowieka, zaprezentowano po raz ostatni coś, co można nazwać kolejnym kamieniem milowym w historii technologii? iPad był póki co ostatnim urządzeniem, które spowodowało tak wiele przemeblowań w świecie IT. Od 2010 roku nic już nas tak nie zadziwiło. Teraz, gdy nie ma już Jobsa powstaje pytanie, czy Apple w ogóle jest jeszcze w stanie nas czymś zaskoczyć? Czy Ive, Cook, Mansfield, Shiller czy Forstall, są w stanie stworzyć coś rewolucyjnego zaczynając od zera? A co, jeżeli pałeczka pierwszeństwa w innowacji została odejściem Wizjonera Numer Jeden na zawsze z rąk Apple wytrącona? Co, jeżeli gigant będzie potrafił już tylko dryfować na fali? Co, jeżeli czeka nas powtórka z historii, gdy firma bez swego niezbędnego elementu sprawczego nie będzie w stanie pociągnąć dalej swoich dotychczasowych osiągnięć, wzbić się jeszcze wyżej? Czy znajdzie się godny następca? Czy znajdzie się prędko?

Być może czeka nas nerwowy czas. Być może czeka nas czas mało ekscytujący, mało odkrywczy. Czas nudnawej ewolucji. Być może dopiero wkrótce zdamy sobie sprawę z całą mocą, jak wielką stratę poniósł świat IT prawie rok temu.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “A co, jeżeli?

  1. Windows 8 pokazuje, że rewolucyjne koncepcje i zmiany nie muszą być sygnowane osobowością Jobsa. Był on wielką osobowością i bez wątpienia wywarł ogromny wpływ na całą branżę IT, ale nie sądzę, by jego brak oznaczał „koniec historii elektroniki użytkowej”. Pozdrawiam!

    • Piotr!!! He, chłopie, jak żeś tu trafił? Dziękuję Ci bardzo za komentarz! Obyś miał rację! W tej kwestii naprawdę chciałbym się mylić, bo Apple jest dla mnie bardzo ważną firmą.

      • Jak? Via Google – ich wyszukiwarka to jedna z tych rzeczy, które Microsoftowi jeszcze nie wychodzą.

        A co do Jobsa – Einstein też umarł, a „historia fizyki” bynajmniej się nie skończyła, więc można mieć nadzieję.

      • Owszem, ale wiadomo co mówią o tym czyją matką Nadzieja jest, he he. A tak na serio, to bardzo na to liczę. Nie widzę na razie niestety nic co zapowiada prawdziwą rewolucję na miarę wdrożenia iPada. Czekam cierpliwie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s