Office 365 HPP zalicza wpadkę

A wydawało się, że to będzie bardzo piękny dzień, bo czy można zacząć go lepiej, niż od aktualizacji oprogramowania, które wita cię zaraz po uruchomieniu systemu? No dobra, można, ale na rzecz tego wpisu udajmy, że te inne sposoby chwilowo nie istnieją… Miało być tak pięknie, bo po odpaleniu ósemki przywitało mnie cudne, minimalistyczne okno dialogowe Office z informacją, że są dostępne aktualizacje podnoszące numer kompilacji do wartości 15.0.4128.1019, a że temat jest świeży i gorący zatarłem ręce, podwinąłem rękawy i przystąpiłem do pobierania. Podczas tego niedługiego, jak się okazało, procesu moje przemyślenia skierowały mnie na nowy tor myślenia, gdzie fakt pojawienia się tego okna wywołał nagłe uczucie rozczarowania. No bo jak to? Przecież miało być nowocześnie, miało być w zwirtualizowanym środowisku, przecież miało być wszystko po stronie serwerów Microsoft, a tutaj jakaś staromodna aktualizacja w moim systemie? Hmmmm, pomyślałem. Jednakże, jak wspomniałem, czasu na te żale nie było zbyt dużo.

upd8a

Wystąpił mianowicie jeden mały, wydawało by się niewinny incydent. Oto w trakcie aktualizacji, wyskoczyła informacja o tym, że należało by powyłączać pewne dodatki pakietu, które działają domyślnie w tle. Dotyczyło to mininarzędzia do wycinania i tym podobne, które jest domyślnym pomagierem OneNote oraz plugin IE do logowania się na konto do strony Office. Sprytny instalator zaproponował nawet, że sam się tym zajmie, na co bez wahania przystałem…

upd8b

Ta niewinna przeszkoda spowodowała, że po raz pierwszy reinstaluję teraz cały system W8RP, chociaż przyznam, że jestem trochę ciekaw jak będzie po czystej instalacji, bez zachowania własnych ustawień i plików. Totalnie świeże doświadczenie. Zaledwie miesiąc poużywałem systemu…

Nie przyniosło skutku użycie wbudowanych narzędzi naprawy Office. Nie przyniosły skutku próby odinstalowania pakietu do późniejszej jego ponownej reinstalacji. Nie przyniosły skutku próby odzyskania systemu z punktu przywracania. Każda próba kończyła się tym samym:

upd8e

No cóż, początki bywają trudne…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s