Czerwcowe nowości

Tagy

Pojawił się bardzo ciekawy koncept na wygląd ekranów nawigacyjnych w systemie Android. Bardzo ciekawy. To coś, co osobiście postrzegam jako reakcję na pomysły tworzące podwalinę środowiska Metro. Typografia wraca i to wraca w wielkim stylu! Tagy to sprytna nakładka na Androida, która całkowicie zastępuje ikonografikę listą aplikacji, zawartości, kontaktów, zakładek czy prywatnej kolekcji serwisów Google. Realizuje to poprzez chmurę znaczników, gdzie mamy do czynienia z czystą informacją, całkowicie pozbawioną graficznej reprezentacji. Od dłuższego już czasu uważam, że typografia zdobędzie tak silną pozycję w najbliższych latach rozwoju interfejsów graficznych, że wkrótce będziemy spoglądać z politowaniem na to, co reprezentuje sobą dzisiaj na przykład iOS. Jest to po prostu lepszy, skuteczniejszy, bardziej bezpośredni, no a przede wszystkim elegancki sposób nawigacji od kiczowato świecących ikon. Filozofia Tagy bliska jest jednemu z najbardziej podstawowych pojęć niezbędnych do zrozumienia koncepcji Metro – cyfrowej autentyczności. Z ogromną nadzieją spoglądam na takie inwencje jak Tagy. To prosta droga ku lepszym interfejsom. Równocześnie jego prostota jest czymś kompletnie rozbrajającym. Widzisz coś takiego i zastanawiasz się: jak to jest możliwe, że dopiero teraz ktoś na to wpadł?

Mirasol

O ile Tagy stanowi intrygującą ciekawostkę napawającą optymizmem wobec kierunku rozwoju wyglądu narzędzi nawigacyjnych w systemach operacyjnych, tak rewelacja Qualcomma powaliła mnie na kolana ciężarem konsekwencji jakie przyniesie ten wynalazek, jeżeli wprowadzony zostanie w życie na szerszą skalę. Oto narodziny wyświetlacza, który chciałbym mieć w komputerze swoich marzeń! Zawiera w sobie wszystko to, co mi się podoba. Idealnie wręcz trafia w moje preferencje, co zresztą już na pewno gdzieś określiłem w jednym z moich poprzednich wpisów. Wyświetlacze Mirasol to eksperymentalna produkcja, której podstawowym założeniem jest wykorzystanie światła słonecznego jako sposobu na podświetlanie obrazów wyświetlanych na ekranie. Jest to swego rodzaju lustro, które odbijając światło, przy wyjściu sterowane jest w taki sposób, by wyświetlać żądane kształty i kolory. W przypadku gdy natężenie światła zewnętrznego jest zbyt niskie, włączane jest klasyczne podświetlenie. To połączenie najlepszych cech dwóch światów – e-papieru i wyświetlaczy LED. Powierzchnia jest matowa, a odwzorowanie kolorów powoduje, że obrazy sprawiają wrażenie nieco wyblakłych, jak kolorowe fotografie z lat siedemdziesiątych. Uwielbiam ten efekt! Jest dla mnie piękniejszy i bardziej naturalny od bijących po oczach, przesyconych barw wyświetlaczy AMOLED. Mirasol łączy w sobie unikatowe piękno znane z czytników e-booków (ale w tym przypadku bez wkurzających opóźnień!!!), ich energooszczędność oraz przyjazną dla oczu metodę wyświetlania obrazów, z pełną funkcjonalnością znaną z wyświetlaczy obecnych komputerów. Pierwsze urządzenia z tymi ekranami mają być dostępne na początku przyszłego roku, głównie telefony i tableto/e-czytniki. Nie mogę się wprost doczekać! Mirasol to mój hit miesiąca (chociaż to dopiero początek)!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s