W8RP – aplikacja Zdjęcia

W zestawieniu z dość udaną aplikacją Pogoda opiszę po krótce (póki co) niewypał w postaci proponowanej przez Microsoft przeglądarki zdjęć w stylu Metro. Słowo “przeglądarka” jest najbardziej adekwatne, ponieważ “program” byłby określeniem zbyt górnolotnym. Przeglądarka wygląda również momentami całkiem dobrze, a innym razem zupełnie źle. To taki dziwny twór, gdzie bardziej dopracowane elementy mieszają się z tymi znanymi jeszcze z wersji Beta systemu, która pod względem UI była jednak w większości biedna.

Pierwszy ekran po odpaleniu programu zalicza się do tych lepiej dopracowanych, chociaż kafelki, które służą jako przekierowanie do zawartości poszczególnych folderów są statyczne, a ich ustawienie powoduje, że gdy dodajemy kolejne foldery zaczyna się tworzyć panorama do prawej, co sprawia, że cała połać ekranu jest zupełnie niewykorzystana z funkcjonalnego punktu widzenia. Nie wiem wprawdzie czy jeżeli przekroczymy pewną ilość folderów nie zaczynają się one zawijać do góry, formując rzędy. Prędzej czy później sprawa się wyjaśni, gdy ustawienia programu na to pozwolą. Dużą zaletą tego startowego interfejsu programu jednakże, jest jego podatność na personalizację. Za tło można wybrać dowolne zdjęcie z naszej kolekcji:

Screenshot (23)

Na foldery składać się mogą również internetowe serwisy, takie jak widoczny na zrzucie SkyDrive, a także Facebook, Flickr. Release Preview umożliwia również synchronizację zdjęć znajdujących się na innych komputerach będących w grupie domowej, tak jak to widać w przypadku mojej innej maszyny Ursus. Odbywa się to w pełni automatycznie w tle i jest faktycznie dość przyjemne, niemniej dużą wadą jest to, iż inny komputer musi być włączony, w przeciwnym wypadku po wejściu do łącza ukażą się czarne puste przestrzenie, miast kolekcji zdjęć z drugiego komputera. Jeżeli folderów będzie więcej niż cztery, u dołu ekranu pojawi się belka przewijania, wskazująca na rozszerzoną zawartość. Ogólnie jednak w tym miejscu nie jest źle. Szkoda tylko, że w tym widoku nie jest możliwy podgląd wnętrza folderu bez konieczności wchodzenia do środka. Język Metro zna wiele na to metod i można by wykorzystać chociażby sposób zachowania się kafelek programowych z ekranu startowego. Trudno.

Po kliknięciu na miniaturę danego folderu wchodzimy w kolejny interfejs prezentujący jego zawartość. Tu jest już znacznie mniej ciekawie i kolorowo, co wywołuje pewne poczucie żalu. Może to dobrze, a może źle. W każdym razie nie ma się na tym etapie już na co gapić, tylko przechodzi się do sedna sprawy – przeglądania kolekcji albumów zdjęć. Kafle są i w tym przypadku statyczne, a sam interfejs zachował koncepcje wyglądu z wydania CP, gdzie miniatury folderów prezentowane są w podłużnych blokach, które zestawione w większej ilość tworzą panoramę do prawej:

Screenshot (26)

Przy okazji ukazałem narzędzia nawigacyjne dostępne w tym widoku. Przeglądanie Według Dat spowoduje wyświetlenie się nowego ekranu oraz szczegółowych danych zdjęć posortowanych… według dat. Przycisk Importuj umożliwia oczywiście załadowanie zdjęć z podłączonego do komputera aparatu lub karty pamięci. Jest jeszcze Opinia, która to funkcja zaimplementowana została w każdej aplikacji Metro. I tyle.

Po wejściu w dany folder ciemny ton kolorystyczny jest nadal obecny, a samo doświadczenie użytkownika utrzymane na stałym poziomie bez niespodzianek:

Screenshot (27)

Na tym poziomie przeglądania (a także w podglądzie albumów, o którym pisałem w poprzednich akapitach) dodana jest bardzo przydatna funkcja „semantycznego powiększenia” (podobnie jak w innych aplikacjach dolny prawy róg, tuż nad belką przewijania, a także opisany już wcześniej skrót klawiatury i scrolla), która po prostu musiała tam być, co łatwo sobie uzmysłowić, gdy mamy do czynienia z potężnych rozmiarów zbiorem zdjęć. Wyobraźnia będzie zresztą nieodzowna w przypadku tego skromnego zrzutu ekranowego, który przygotowałem jako ilustrację („semantyczne powiększenie” ekranu widoku albumów):

Screenshot (29)

W pasku narzędzi na tym ekranie dodatkowo dodano jeszcze możliwość odtworzenia pokazu slajdów kolekcji oraz funkcję zaznaczenia wszystkich zdjęć jednym kliknięciem (w Metro takie rzeczy jak ctrl+A nie działają). Co do narzędzi to czas na programowe oraz systemowe. Programowe są tak samo proste jak cały programik – efekt tak sprawiedliwy, jak w pełni harmonijny. Sprowadzają się do zdeterminowania które z folderów dostępne są na pierwszym ekranie przeglądarki, a także określają zachowanie kafelka programowego na ekranie startowym:

Screenshot (25)

Narzędzia systemowe to natomiast zaledwie garść opcji, ale ważne jest w tym miejscu to, że w przeciwieństwie do aplikacji Pogoda, gdzie ta funkcja jeszcze nie działa, aczkolwiek w przyszłości będzie, program Zdjęcia wspiera nową możliwość dzielenia się treścią z innymi przy pomocy mechanizmu contracts. W kompilacji RP możliwe jest w tym konkretnym przypadku wysłanie zdjęć mailowo.

Screenshot (24)

Przeglądarka Zdjęcia jest do bólu okrojona z jakiejkolwiek większej przydatności. To, co sobą oferuje na dzień dzisiejszy to naprawdę bardzo, bardzo niewiele. Nie to jest jednak w moim przekonaniu najsmutniejsze. Zdjęcia to aplikacja, która czasem sprawia bardzo dobre wrażenie wizualne tylko po to, aby tym mocniej uderzyć od czasu do czasu po oczach elementami jakby po jednym dniu roboczym projektanta o przeciętnych umiejętnościach, a w dodatku z napiętym grafikiem zadań. Wykręcono tutaj jakiś niezrozumiale brzydki numer.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s