Wojna przeglądarek

Nie ulega wątpliwości, iż już od jakiegoś czasu przybiera na sile konflikt między producentami programu, który we współczesnym systemie operacyjnym jest narzędziem kluczowym, niezbędnym, najważniejszym dla zdecydowanej większości jego użytkowników. Ci ostatni skutecznie dolewają oliwy do ognia, gdyż, jak to często bywa, z biegiem czasu stają się wyznawcami, którzy często czują palącą potrzebę udowodnienia wszystkim dookoła, że ich przeglądarka jest jedyną słuszną i po prostu jest się zagubioną w ciemnościach owieczką jeżeli natychmiast nie zmieni się zdania i nie zainstaluje ich ulubieńca, odżegnując się na zawsze tym samym od wszelkich przeglądarkowych herezji. Jednakże czym gorętszy jest spór w tej materii, tym bardziej absurdalny staje się sam przedmiot dyskusji.

Różnego rodzaju wariaci kochający się w słupkach, statystykach i wykresach tworzą “wiadomość dnia” informując jak to właśnie Google Chrome przegonił Internet Explorera. Inni natomiast spuszczają się nad tym jak to niewiarygodnie ułomne są wszystkie inne przeglądarki. Sami producenci zakładają przymierze w walce jednych przeciwko drugim, aby zapewnić sobie rynek, tak by programowa wojna mogła nadal trwać (chociaż z drugiej strony Google na swoim Chrome OS chyba raczej nie przewiduje możliwości instalacji na przykład Opery, a Mozilla nie będzie przewidywać żadnej innej przeglądarki niż Firefox na swojej własnej platformie, o ile uda im się w ogóle ją ukończyć, o co mogę się założyć). Tymczasem w świecie przeglądarek internetowych liczy się tylko pięć z nich, co jest liczbą zaskakująco małą. Wybór nie jest trudny i sprowadza się do zdeterminowania która z nich posiada funkcjonalność całkowicie niezbędną dla danego użytkownika. Najważniejsze, że wybór w ogóle jest! Biorąc pod uwagę, że z Wielkiej Piątki tylko Opera Software nie ma ambicji stworzenia/utrzymania na rynku własnego systemu operacyjnego, ciekawym byłoby sprawdzić jak miałaby się sytuacja udziału przeglądarek, gdyby ich producenci zdecydowali się ograniczyć możliwość ich instalacji tylko do własnych platform. Myślę, że to by oczyściło nieco atmosferę i wyjaśniło wiele niedorzecznych obecnie zjawisk.

Żyjemy w całkiem liberalnym świecie przeglądarek internetowych, gdzie każdy może sobie wybrać to, co mu najbardziej pasuje, niezależnie od systemu operacyjnego, na jakim pracuje. No, przynajmniej mniej więcej w takim. W każdym razie naprawdę nie ma się tutaj o co kłócić i spierać. Oczywistym jest, że nigdy nie było i nigdy nie będzie jednej jedynej słusznej uniwersalnej przeglądarki dostosowanej do każdego systemu i każdego modelu użytkowego. Wziąwszy pod uwagę stosunek ilości kombinacji potrzeb i wymagań do powszechnie stosowanych przeglądarek wybór jest niezwykle ograniczony, a więc także banalnie prosty. Przez pewien dłuższy czas testowałem intensywnie wszystkie pięć z najważniejszych przeglądarek i w spełnianiu ich podstawowej funkcji, dla której zostały stworzone, nie mogłem dopatrzeć się jakiejkolwiek większej różnicy (może z wyjątkiem Chrome, w której w sposób genialny zaszyto możliwość odtwarzania zawartości Flash). Ostatecznie wszystko sprowadza się do niuansów, a o te naprawdę nie warto się spierać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s