Dysk w chmurach

Jedną z najpiękniejszych cech technologii IT jest to, że jej ewolucja zdaje się nie mieć końca. Poszczególne platformy uzupełniane są nowymi elementami, które szybko stają się tak oczywiste, że zaczynamy zastanawiać się nad tym jak mogliśmy dotąd bez nich żyć. W chwilach, gdy wydaje nam się, że najważniejsze części składowe w końcu są na miejscu i wszytko jest w porządku, z bezkresu ludzkiej innowacyjności pojawia się coś nowego. Za przykład może służyć sklep z aplikacjami dedykowanymi danemu systemowi. Ma go już Apple, ma Google, mają go użytkownicy Linuxa, chociażby w dystrybucji Ubuntu, a wkrótce będą mieć posiadacze systemu Microsoftu (w przypadku Windows Phone już mają). Kolejnym tak samo przydatnym, jak wszędobylskim pomysłem staje się usługa dysku wirtualnego osadzonego w chmurze obliczeniowej. Tutaj też sprawy zdają się przesądzone i nikt już nie wyobraża sobie teraz tworzenia nowoczesnych rozwiązań z pominięciem tej funkcjonalności.

Podobnie jak w przypadku własnego sklepu Apple ma swoje iCloud, Google swoje Google Drive, Ubuntu swoje Ubuntu One, a Microsoft – SkyDrive. Ten ostatni doczekał się ostatnio słodkiej aktualizacji poprzez dodanie natywnego klienta wbudowanego w Windows Explorera. Rozwiązanie jest jeszcze w fazie beta, ale zupełnie tego nie czuć i nie widać. Klient działa stabilnie, pewnie i robi to, co do niego należy – synchronizuje dane. Fazę rozwojową dostrzec można za to w dość ograniczonej jeszcze funkcjonalności, ponieważ dysk umożliwia na dzień dzisiejszy przechowywanie dokumentów i zdjęć, ale w związku z tym, że zaimplementowano już możliwość przesyłania pojedynczych plików o rozmiarze do 2 GB, przechowywanie i strumieniowanie filmów jest tylko kwestią najbliższych aktualizacji. Propozycje Apple i Canonical w tej materii są dojrzałe i piękne, Google jest po prostu nowe, a chmura Microsoftu, mimo, że była zawsze dobra, staje się coraz lepsza. W świetle faktu, że jeszcze dziesięć lat temu nikomu nie przyszły do głowy te dwie rzeczy, o których tutaj wspominam, chociaż podstawowy instrument jakim jest internet już istniał, fascynująca jest świadomość, że przyjdzie kolej na podobną ewolucję/rewolucję w bardzo niedługim czasie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s