Skutki uboczne

Po sieci krążą ostatnio nowe plotki odnośnie daty udostępnienia publicznej bety nowego systemu operacyjnego Microsoftu. Prawdopodobnie spodziewać się jej będzie można dopiero w lutym 2012. Gdyby tak miało się stać, to są powody do pewnego niepokoju. Czas jest w takich przypadkach oczywistym wrogiem, a już dzisiaj niektóre ośrodki badawcze coraz głośniej mówią o zniecierpliwieniu, znużeniu, lub wręcz wygaśnięciu zainteresowania tym co się szykuje w tym temacie ze strony przyszłych użytkowników. Co gorsza niektóre źródła podają informację, że finalna kompilacja dla procesorów ARM zadebiutuje jeszcze później! Skąd takie poczucie komfortu nadmiaru wolnego czasu wśród decydentów w Redmond? Przecież wszyscy wiemy, że i tak spóźnili się z tym, z czym można się było tylko do tej pory spóźnić. Żyjemy w czasach niepodzielnej dominacji Apple na rynku tabletów, a także coraz mocniej prezentuje się na rynku najpoważniejszy konkurent w postaci Kindle Fire od Amazona. W tych okolicznościach mówi się o debiucie pierwszych tabletów z Windows 8 na pokładzie w pierwszej połowie 2013 roku? Poważnie? Albo ktoś tu sobie robi jaja, albo Microsoft zamierza zaprzepaścić swoją wielką szansę na zawojowanie rynku na nowo produktem, który zapowiada się na dzień dzisiejszy naprawdę smakowicie. Ponieważ osobiście angażuję się w tą sprawę, bo szczerze dopinguję zespołowi projektantów środowiska Metro, które to uważam za najdoskonalszy i najpiękniejszy pomysł na interfejs użytkownika w całej dotychczasowej historii komputeryzacji, doprawdy trudno mi jest ten stan rzeczy zaakceptować. W najbliższy wtorek Microsoft powie więcej o sklepie z aplikacjami, który zadebiutuje wraz z betą systemu, ale jako że używam aktywnie Windows Developer Preview od samego początku, czyli od września, sam tracę już powoli zapał, ponieważ ta wczesna kompilacja nie oferuje nowych funkcjonalności na poziomie, który pozwalałby na podsycanie przez dłuższą chwilę świeżych technologicznych podniet. Trzymam eksplorację niektórych z nich na później, bo gdybym zrobił już wszystko, co chcę zrobić, możliwe, że w ogóle przestałbym się logować. A szkoda by było się zawczasu znudzić czymś, co jest przecież tylko pierwszym rzutem oka na nadchodzące możliwości. W tym miejscu dostrzegam właśnie największe zagrożenie. Interfejs Metro jest już na tyle powszechnie znany, że istnieje ryzyko zupełnego opatrzenia się i pewnego nawet przyzwyczajenia do niego, zanim sam produkt trafi pod strzechy. Pamiętam jeszcze pierwsze emocje związane z koncepcją na nowy interfejs, ale to był czerwiec tego roku. Jeżeli plotki okażą się prawdziwe, do czasu oficjalnej kompilacji RTM będę znał każdy niuans systemu do znudzenia. Dla mnie, jako w jakimś stopniu fana może to nie być takie dziwne, ale naprawdę wątpię czy w tak dalekiej perspektywie debiutu znakomita większość użytkowników nie będzie już miała pierwszego dreszczyku daleko za sobą. To nic, że w podobnych ramach czasowych odbywała się praca nad Windows 7, bo jednak wraz z Windows 8 będziemy mieli do czynienia ze znacznie dalej idącą zmianą, zarówno w wyglądzie, jak i w funkcji. Kolejne okienka to nie zaledwie podpicowana wersja poprzednika. Obecna sytuacja prowadzi mnie do wniosku, że było by lepiej, gdybym nie znał jeszcze planów wydawniczych giganta, a nadal czytał tylko domysły i plotki w sieci. To budowałoby napięcie. Jeżeli Microsoft udostępni betę dopiero w lutym używanie jej nie dostarczy już wystarczającej ilości energii, by oczekiwać z niecierpliwością ultrabooka z gotowym systemem na pokładzie. Obawiam się, że może to bardziej pasować pod sytuację gdy zakup takiej nowej maszyny kojarzyć się będzie bardziej z poczuciem ulgi w rodzaju “w końcu” czy też “przebyliśmy razem naprawdę długą drogę, dziecino”…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s