BUILD: 14.09.

Drugi dzień konferencji Build to przede wszystkim serwer i więcej czysto technicznych prezentacji, więc dla mnie było znacznie mniej interesująco, a tematy mało mi znane lub w ogóle nieznane. Rzeczy, które działy działy się wewnątrz Visual Studio komentował nie będę. Co było dla mnie najbardziej istotne, to informacje o tym, że od Windows 8 następuje rozdzielenie mechanizmów stanowiących podłoże dla aplikacji, a to za sprawą Windows Runtime (WinRT), czyli nowego pomysłu na Win32. W przeciwieństwie do tego drugiego WinRT stworzono na użytek nowych aplikacji pisanych dla Metro. Z grubsza chodzi w tym wszystkim o to, że aplikacje w nowym interfejsie będą dużo bardziej niezależne od siebie, działające w środowisku przypominającym sandbox, co znacznie poprawi bezpieczeństwo całego systemu. Nowe aplikacje będą działać również znacznie, znacznie szybciej, a ich instalacja ograniczy się do paru zaledwie sekund. Po instalacji poszczególne programy spakowane będą do swoich własnych, oddzielnych folderów (paczki AppX), co przypominać będzie sposób działania znany z systemów Apple. Ogromną przewagą WinRT nad Win32 jest fakt, że w nowym modelu system nie będzie ulegał dobrze znanemu i znienawidzonemu “starzeniu” się systemu, a co za tym idzie temu charakterystycznemu spowolnieniu działania wraz z upływem czasu. Jednocześnie zapewnione zostaną mechanizmy komunikowania się aplikacji i korzystania z wymiany plików, ale działać to ma pod specjalnym nadzorem systemu operacyjnego. Co w tym pomyśle jest pięknego to to, że tuż po pierwszym zalogowaniu się, po postawieniu na świeżo systemu, korzystając w Windows Live ID, aplikacje działające w połączeniu z Windows Live będą automatycznie synchronizowane i jeden login uruchomi je wszystkie i podłączy do chmury. Ten mechanizm nadaje ogromy sens logowaniu korzystając z konta Live. Ogólnie rzecz biorąc ta masowa migracja do chmury jest jednym z najważniejszych aspektów rewolucji w systemach Windows, ponieważ idąc dalej tym tokiem myślenia tak samo bezproblemowe będzie synchronizowanie ze sobą różnych urządzeń, niezależnie od ich formy. Podczas środowych prezentacji kładziono bardzo duży nacisk na to zagadnienie.

Steve Ballmer pojawił się na deskach sceny na dwadzieścia minut z krótką przemową mobilizacyjną dla deweloperów oprogramowania oraz kilkoma sprawami dotyczącymi przyszłej strategii firmy. Podziękował za pół miliona pobrań Windows Developer Preview pierwszej doby po udostępnieniu obrazu ISO w sieci. Dość imponujące istotnie, biorąc pod uwagę, że jest to eksperymentalny OS, a uczestnicy konferencji otrzymali swoje urządzenia z systemem wcześniej. Jest niemałe zainteresowanie. Jak zwykle Ballmer wspomniał o chmurze jako kierunku naturalnym i niezmiennym, co powtarza przy każdej okazji jak mantrę, ale ważne, że przy tej okazji zdradził, że do owego modelu przystępują wszystkie podstawowe produkty Microsoftu, tak więc dzień, w którym serwisy będą działać niemal identycznie, w dostosowaniu tylko do swego przeznaczenia, z pewnością kiedyś nadejdzie. Sam szef Microsoftu przyznał jednak, że droga do tego miejsca w technologii jest jeszcze długa i wyboista. Windows 8 w tym kontekście jest pierwszym głośnym zdaniem wypowiedzianym jako zachęta do dalszej pracy. Sama wizja jest wspaniała i mocno wierzę w to, że jest to najbardziej słuszny kurs jaki można w IT obrać. Ze słów Ballmera wynikało jeszcze to, że wszystkie najważniejsze produkty Microsoftu będą dzielić się koncepcją języka projektowego Metro i zmierzać do konsolidacji doświadczenia użytkownika. Za to naturalnie trzymam kciuki mocno zaciśnięte. Fakt, że jestem fanem Windows Phone 7 powoduje, że cieszę się ogromnie na te zmiany, bo Metro przemawia do mnie jak nic innego. Chyba od zawsze chciałem takiej formy prezentacji danych. Aplikacje w Metro to dla mnie mistrzostwo świata, o czym zresztą będę wkrótce znacznie więcej pisał, mając do dyspozycji swoją własną kopię poglądową na to jak to może działać w praktyce. Swoją drogą ciekaw jestem co ludzie o tym powiedzą, jak już spopularyzuje się platformę i jak zrozumieją w końcu w pełni o co chodzi w Metro? Liczę na to, że wielu z nich zakocha się bez pamięci w WP7, a co za tym idzie również w nowym interfejsie Windows 8.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s