BUILD: 13.09.

Pierwszy dzień konferencji Build był dla mnie dniem najważniejszym, a to z tej prostej przyczyny, że był najbardziej zrozumiały. Stosunkowo mało było wstawek typowo programistycznych, więc raczej nadążałem za tematami. Jest jeszcze jeden powód: pierwszego dnia pojawił się cały segment pod tytułem Windows 8 Experience. Steven Sinofsky rozpoczął ten dzień od podsumowania tego czym jest Windows 7 na dzień dzisiejszy. Kilka faktów powala na kolana. Po pierwsze liczba licencji na system zbliża się już do 450 milionów kopii. W samych Stanach Zjednoczonych nareszcie pokonał tym samym leciwe XP. W perspektywie globalnej jednak, to nadal jeszcze pierwszy co do popularności system, co wiele mówi o tym jak Microsoft opieszale działał na rynku systemów operacyjnych przez ostatnich dziesięć lat. Ważne, że zaczyna się ten stosunek zmieniać. Osobiście myślę, że wraz z Windows 8 korporacja z Redmond ma ogromną szansę opanować ten rynek w sposób totalny. Wygląda mi na to, że będzie to bardzo udany produkt, a trzeba wziąć pod uwagę, że gigant dopiero zamierza wkroczyć w architekturę ARM, co wiąże się z tabletami na masową skalę. Dodając do tego niewątpliwie imponujący ekosystem, jaki ta firma może bez problemu zintegrować w Windows Store, dominacja wydaje się być niezagrożona. Produkt się rozwija. Dla siódemki wypuszczono dotąd aż 1502 poprawek i to takich, które nie dotyczą bezpieczeństwa systemu czy komponentów! Niesamowite jest to, że na dzień dzisiejszy mamy 542 miliony użytkowników serwisów związanych z Windows Live. Sam korzystam z tych produktów codziennie i jestem przekonany, że elementy te powinny stanowić integralną część systemu, bez konieczności dodatkowej instalacji. Szef Windows wspomniał też o tym, że IE9 jest najdynamiczniej rozwijającą się przeglądarką dla Windows 7 i coraz częściej instalowaną na maszynach z tym systemem operacyjnym. IE9 używam jako podstawową przeglądarkę już od wersji beta (wrzesień 2010) i nie mam wątpliwości, że jest to najlepsza przeglądarka jaką może mieć teraz Windows i to w trzech obszarach: bezpieczeństwa (tak, tak), integracji systemowej oraz niezawodności działania (a właśnie, że to też). I chociaż nie mam nic do Chrome, to w dwóch pierwszych przypadkach IE9 po prostu sprawuje się dla mnie lepiej. Jeszcze tylko dodam, że do wersji ósmej Internet Explorera uważałem za najgorsze ścierwo przeglądarkowe jakie widziałem i używałem. Dla tych, którzy zatrzymali się na tym etapie rozwoju programu polecam spróbować IE9 bez niepotrzebnych uprzedzeń.

W części, gdzie mówiono o najnowszych okienkach, głos zabrała osoba najbardziej odpowiedzialna za to jak system działa i wygląda, czyli Julie Larson-Green. Miło było zobaczyć tą kobietę ponownie, bo jest po prostu słodka. To, co pokazała opierało się głównie na wyjaśnieniu sposobów nawigacji i kilku szczegółach technicznych jak środowisko Metro zostało pomyślane (oczywiście od samego początku używam określenia Aero na “stary” Windows, a Metro na zapożyczoną od zespołu Windows Phone nową metaforę, tak aby łatwo się było rozeznać, ponieważ rzeczy te oficjalnie nie zostały jeszcze nazwane). Z owych rewelacji najbardziej podobała mi się możliwość swobodnego wyszukiwania plików na komputerze, która to funkcja teraz dodatkowo zintegrowana została z wyszukiwaniem plików w chmurze i internecie. Wyszukiwanie swobodne po całym obszarze dysków twardych jest cechą wszystkich nowoczesnych systemów, a w nowej wersji Windows została znacznie rozszerzona i naprawdę podoba mi się sposób zebrania tego do kupy. Bardzo łatwo się do tej funkcji również dostać, co jest domeną nowych okienek, ponieważ ze względu na to, że elementy systemu będą działać również poprzez dotyk, w maszynie, która posiada klawiaturę jest sporo nowych kombinacji skrótów. Do funkcji wyszukiwania można się dostać na kilka sposobów: można wskazać kursorem lewy dolny róg ekranu, jakby wskazując znany przycisk start, można użyć skrótu Super Key (przycisk Windows)+F, lub ctrl+V, chociaż znacznie więcej kombinacji działa w podobny sposób chociażby z użyciem Super Key. Znajdując się na ekranie Start wystarczy zacząć wpisywać daną frazę, a wyszukiwanie uruchomi się automatycznie, natychmiast uzupełniając pole naszym zapytaniem. Póki co nie znalazłem odpowiednika klawiaturowego aby pomniejszyć zawartość ekranu Start, by opisać poszczególne sekcje lub przeorganizować ich kolejność, tak, jak to było pokazane podczas prezentacji. Microsoft nie oferuje pomocy w odkryciu tych skrótów, więc parę rzeczy jest jeszcze niejasnych. Do takich należy również możliwość przypinania aplikacji do lewej lub prawej strony, czyli znana funkcja Snap, chociaż w moim przypadku nie mogę tego sprawdzić ze względu na ograniczenia ekranu (funkcja działać będzie tylko na ekranach o szerokości minimum 1366 pikseli). Trzeba się tych rzeczy nauczyć na nowo, ponieważ dotychczasowe skróty często nie działają tak samo. Pewnym jest jednakże, że maszyny z systemem na pokładzie będą posiadały gładziki z obsługą gestów i to raczej na nich będzie polegała nawigacja w przyszłości. Szczerze mówiąc, czekając tak długo na informacje skrzętnie skrywane przez giganta, spodziewałem się po Build nieco więcej. Zbyt mało jak dla mnie pokazano nowości. Do najważniejszych w tej części zaliczyłem właśnie wyszukiwanie oraz kilka szczegółów o tym jak w nowym systemie aplikacje mocno się integrują i korzystają ze swoich zasobów wzajemnie. Żałowałem natomiast, że tak wiele czasu poświęcono na powtórzenie rzeczy, o których już wiemy, a do prezentacji wideo użyto nawet dokładnie tego samego klipu, który znalazł się w czerwcowych materiałach na temat Windows 8. Trochę to było rozczarowujące.

Dużo ciekawszą okazała się kolejna prezentacja Sinofskyego, który pokazał kilka patentów związanych z doskonale już znanymi narzędziami, jak Menadżer Zadań. Podszedł do sprawy jak profesjonalista przemawiający do profesjonalisty. Zdradził więc kilka przydatnych skrótów klawiaturowych, pokazał jak działają dodatkowe monitory, a także objaśnił działanie dwóch nowych funkcji służących przywracaniu systemu. Odświeżenie to funkcja przywrócenia stanu systemu z czystej instalacji, z tym, że zachowane zostają nasze ustawienia i pliki. Przeładowanie to z kolei wykasowanie wszystkiego, co zainstalowaliśmy do tej pory i przywrócenie wszystkich ustawień do domyślnych, tak, że system wraca do stanu znanego z czystej instalacji. Co do pierwszej opcji ciekawe jest dodatkowo rozwiązanie problemu z programami, które doinstalowaliśmy po drodze, ponieważ dzięki prostej instrukcji w Wierszu Poleceń będzie można zachować dowolny moment historii systemu jako obraz służący do odświeżania. Super sprawa, ponieważ dzięki temu nie trzeba się już tak bardzo martwić kopiami zapasowymi i dmuchać na zimne. Te narzędzia rozwiązują tą kwestię dostatecznie dla większości użytkowników.

Na koniec Chris Jones z zespołu Windows Live pokazał nowe programy zaprojektowane w Metro, a służące komunikacji, zarządzaniu zdjęciami oraz dostępem do plików poprzez SkyDrive. Pięknie prezentowały się nowe aplikacje (niestety nie załączone w Developer Preview) napisane w HTML-u i JS. Za to właśnie uwielbiam nowy język projektowy Microsoftu – jest krótko i na temat! Żadnych zbędnych elementów, z początku programy wydawać się mogą nawet przesadnie ascetyczne. Samo demo zaliczyło kilka wpadek, więc pewnie dlatego, że chłopaki jeszcze nad tym pracują, postanowiono nie upubliczniać nowych programów ze stajni Windows Live. Cieszy natomiast to, że wszystkie najbardziej popularne programy i narzędzia ostatecznie znajdą swój odpowiednik w środowisku Metro. Esencjonalnie wykład na temat przyszłości Windows Live dotyczył głębokiej integracji z chmurą obliczeniową, czyli tym obszarem, na którego punkcie Redmond ma małego bzika, a w samym systemie operacyjnym daleko posunęły się sprawy w tym właśnie kierunku. Microsoft robi też dobrze synchronizując dane i ustawienia między urządzeniami na podstawie Windows Live ID. Dzięki własnemu profilowi wszystkie urządzenia wyglądać i działać będą dokładnie tak samo, niezależnie od ich formy.

Tego dnia pokazano jeszcze z grubsza jak tworzy się aplikacje w Metro oraz ujawniono kilka nowych urządzeń, które będą sprzedawane w przyszłości wraz z Windows 8 na pokładzie. Nic nie zebrało jednak tak gorącego aplauzu, jak wiadomość o darmowym tablecie od Samsunga z preinstalowanym Windows Developer Preview dla uczestników konferencji.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s