Co nowego na horyzoncie?

Sierpień jest, jak zwykle, miesiącem spokoju w technologicznym biegu wydarzeń. Ponieważ nie dostaję białej gorączki, a na czoło nie ciśnie mi się pot, zalewając boleśnie oczy kiedy czytam o kolejnych wojnach patentowych, wykupowaniu jednych przez drugich, nie miałem o czym pisać. Pojawiło się natomiast kilka ciekawych zapowiedzi. Po pierwsze dobrą wiadomością jest to, że Microsoft uruchomił fachowy blog na temat Windows 8, który mnie bardzo obchodzi, chociaż na dzień dzisiejszy niczym mnie jeszcze nie uraczył, o czym warto by pisać. Martwi mnie tylko to, że prezentacje nie odbiegają w zasadzie wyglądem od obecnej wersji systemu i nie wiem czy jest to spowodowane samym przedmiotem dyskusji, czy może jednak będziemy mieli znacznie więcej do czynienia ze starym, znanym Windows, niż bym sobie tego życzył. Trzymam się myśli, która podpowiada, że nowy interfejs będzie stanowić większościową część doświadczenia użytkownika, a nie pokazuje się tego, ponieważ nadal trwają prace nad dopieszczeniem nowego GUI. Ostatecznie nie ma jeszcze wersji poglądowej, nie wspominając o wersji beta, a na dodatek nie jest jasnym czy takowa pojawi się na konferencji Build we wrześniu, czy też nie, więc na razie nie ma co liczyć na rewelacje ze strony bloga.

Po drugie Paul Thurrott doznał podniecenia na temat ultrabooków, kiedy uzmysłowił sobie, że planem strategicznym tych urządzeń jest połączenie wygody i uniwersalności notebooka z mobilnością tabletu, a to za sprawą technologii znanej nam dzisiaj z takich urządzeń jak Transformer od Asusa. Główne komponenty będą się zatem znajdować za ekranem, a klawiatura będzie stanowić tylko dodatek, bez którego również będzie można swobodnie pracować. Trudno się nie zgodzić z opinią, że takie urządzenia mają przyszłość i sens. Pod koniec roku spodziewam się zalewu rynku nowym typem maszyn, w których moc obliczeniowa będzie znacznie większa niż fizyczne gabaryty.

Po trzecie po sieci chodzą plotki o nowym typie urządzeń od Apple. Mówi się o nowej linii Mac, a biorąc pod uwagę niedawne uśmiercenie klasycznego “białego” MacBooka, jest całkiem prawdopodobne, że firma wstawi miast tego coś nowego do arsenału swoich produktów. Tego typu wiadomość wywołuje u mnie pełną mobilizację i ekscytację, ponieważ nie ulega dla mnie wątpliwości, że Steve Jobs jest geniuszem rynku IT, a na dodatek ma kilku innych geniuszy obok siebie do dyspozycji. Co może być tym “wielkim halo”? Zgaduję, że coś na kształt wspomnianego Transformera, tyle, że zaprojektowanego lepiej. Chociaż Apple ma coś takiego (iPad+stacja dokująca) to jednak mówimy o czymś, co bardziej pasować będzie do linii Mac, więc przyniesie zapewne znaczne różnice chociażby w wydajności. Oczywiście nie będzie to rewolucyjne i dlatego w tym miejscu można tylko czekać, bo kto wie, może Apple znowu coś wykombinowało i przedstawi urządzenie, które wyda się nagle bardzo potrzebne i otworzy nowe perspektywy. Czekam z niecierpliwością. Rozwiązanie zagadki ponoć jeszcze w tym roku.

Potwierdza się tym samym fakt bardzo dużej mobilizacji ze strony producentów, aby dostarczyć na rynek “świeże mięso” i zaskoczyć konsumentów nowym wzornictwem. Wrzesień wygląda mi na miesiąc, w którym będzie dużo roboty i przyjmowania masy wiadomości na klatę. Z punktu widzenia oprogramowania to zdecydowanie Windows 8, a z punktu widzenia sprzętu – pierwsza fala urządzeń spod znaku ultrabooków.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s