Mac OS X Lion

Ściągnięty w pierwszym dniu milion razy z jedynego źródła dystrybucji, w postaci elektronicznej, jako plik w internetowym sklepie AppStore, najnowszy system operacyjny Apple jest równocześnie najbardziej ważną i pełną nowości wersją w całej dziesięcioletniej historii Mac OS X. Istotne są zmiany w nawigacji, która korzysta teraz w pełni z użyteczności gestów, a także pełnoekranowy format aplikacji. Nie bez znaczenia są również nowe miejsca, które pozwalają zorientować się lub poruszać po systemie.

Do wad Liona zaliczyć muszę przećwiczoną już do bólu starą metaforę, jaką znamy doskonale z poprzednich wersji. W tym sensie zbyt mało się zmieniło, a co najgorsze, wynika to chyba z przeświadczenia, że nic w tej kwestii zmieniać nie należy. Jest to dość charakterystyczna cecha Apple, ponieważ firma ta odznacza się konserwatywną postawą wobec raz wynalezionych przez siebie rozwiązań. I tak jeżeli odnieść to do wymiaru sprzętowego, to jest to w porządku, ale aby utrzymać się na szczycie dusza, czyli oprogramowanie, musi iść z duchem czasu. Tymczasem jest jak jest, a fakt ten stoi najprawdopodobniej za tym, iż nie stałem się jeszcze zagorzałym fanboyem koncernu z Cupertino i jestem zdolny do zachowania obiektywizmu, chociaż jak wszyscy dobrze wiedzą rzecz taka w rzeczywistości nie istnieje w prywatnych opiniach. Przyznam od razu, że nad tym ubolewam, ponieważ moje życie byłoby dużo łatwiejsze, gdybym miał przekonanie, że wybrana przeze mnie firma robi wszystko najlepiej i nie ma miejsca na żadne dylematy.

Dlaczego tak: w połączeniu z najnowszymi intelowskimi procesorami core drugiej generacji poruszanie się po systemie to czysta przyjemność. Płynność i czas reakcji jest po prostu jak należy. Nowa wersja Safari dodaje nowego dreszczyku podczas przeglądania stron i chociaż istnieją dość dziwne problemy natury czysto technicznej (mam na myśli irracjonalne wykorzystywanie zasobów RAM), to z użytkowej perspektywy jest nowoczesne, ciekawe i innowacyjne. W tym miejscu wypada dodać kolejny atut czyli obsługę gestami. Osobiście traktuję to jako najmocniejszą kartę Mac OS X, ponieważ ten sposób nawigacji jest zarówno łatwo przyswajalny (po zaledwie paru minutach nauki nowych trików), jak i ultranowoczesny. W użytkowaniu systemu ta cecha przypadła mi najbardziej do gustu i najbardziej ją zapamiętałem. To nie jest oczywiście nowość, ale stopień integracji jest pociągnięty znacznie dalej w stosunku do poprzedników. Wracając do Safari bardzo spodobała mi się funkcja Reader oraz wyszukiwanie pojedynczych terminów z dowolnego tekstu ze strony w Wikipedii, wprost w przeglądarce, a i dobrze już opisana funkcja historii przeglądania robi bardzo miłe wrażenie.

Dlaczego nie: przede wszystkim przestarzały wygląd i koncepcja systemu. Jak już pisałem wielokrotnie wcześniej Microsoft zaskoczył i wykonał kawał absolutnie znakomitej roboty. Jeżeli chodzi więc o świeżość i polot nic do tej pory nie przebija dla mnie Windows 8 (biorąc pod uwagę rzeczy w tym systemie nowe, bo wsteczna kompatybilność to akurat moim zdaniem wielki błąd). Bez grzebania się w szczegółach lifting kolejnej wersji systemu Apple nie powala na kolana. Za ślepą uliczkę uważam Launchpad, który jest nie dość że bezużyteczny to jeszcze działa rażąco niesprawnie i ma kilka błędów konstrukcyjnych (np. brak możliwości segregacji ikon w porządku alfabetycznym), a w ogóle to nie popieram idei za tym stojącej. To jest niewypał. Jak to przezabawnie określa mistrz ciętych ripost Leo Laporte – estetyka “Fisher-Price” – mnie drażni i jest czymś z góry niepoważnym. Stąd nawet tak oddany fan Apple jak Laporte mawia, że jeżeli o poważną pracę chodzi, przesiada się na Windows. Mam podobne odczucia, a taką najbardziej znamienną, cukierkową, o mdłości przyprawiającą formą jest aplikacja Książka Adresowa. Brrrrrrrrrr.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s