Sprawy przybierają dobry obrót

Jedną z najbardziej cennych dla mnie informacji przekazanych na niedawno zakończonym zjeździe partnerów Microsoft (WPC 2011) było oświadczenie pochodzące z “samej góry” czyli z ust Steve’a Ballmera o nowych pryncypiach odnoszących się do sprzętowej reprezentacji tej firmy. Ballmer sam zadał sobie pytanie, na które natychmiast odpowiedział: “Czy celem Microsoft jest sprzedaż oprogramowania, czy może komputerów? W zasadzie obu tych rzeczy! Aktualnie bowiem nie zajmujemy się sprzedażą Windowsa, a pecetów z tym systemem na pokładzie!” Alleluja!!! To oczywista kontynuacja i krok dalej programu znanego dotąd pod nazwą Microsoft Signature, ale zarazem równie oczywista odpowiedź na jedyny słuszny model biznesowy dominującego już na całym rynku elektroniki konsumenckiej Apple. Założenia tego modelu są dla mnie tak proste i genialne, że doprawdy nie rozumiem czemu z takim oporem ta strategia realizowana jest w Redmond. Oprogramowanie musi powstawać z myślą o sprzęcie, na którym ostatecznie wyląduje – ot i cała filozofia. Cóż, lepiej późno niż wcale!

Tym sposobem zaczyna się dziać coś naprawdę ekscytującego, a szczytowym momentem tego etapu będzie chyba czas świątecznych zakupów pod koniec roku. Intel zapowiedział ultrabooki, Microsoft bierze się do pracy i wypuści serię komputerów z predefiniowaną specyfikacją konfiguracyjną, Apple odświeżył MacBook Air i dodał nową odsłonę Mac OS X dla dodatkowych wrażeń, AMD zaleje rynek nową generacją procesorów z serii Fusion, a dla klienta końcowego nastąpi era dokonywania wyborów, które zakładają różne rozwiązania i scenariusze, a każdy z nich wydaje się być dobry. Oj, będzie się działo! Microsoft już dla mnie wygrał walkę o system operacyjny, na którym będę chciał pracować, ale ciekaw jestem tych wszystkich nowych maszyn, które w końcu zaczną naprawdę konkurować z pięknymi urządzeniami Apple. Ostatecznie jest to sytuacja, w której można tylko wygrać. Komputery, takie jak chociażby Lenovo u300s, zapowiadają się niezwykle smakowicie, jednak w najgorszym przypadku pozostanie sobie sprawić MacBooka Air i załadować Windows 8 jako drugi system.

Tak czy siak cieszy mnie ta nowa, rozsądniejsza tendencja w obozie Microsoftu. Nowy Windows, lepsze komputery, Windows Phone 7,5 na nowym sprzęcie (najpewniej Samsung lub Nokia) to same dobre wiadomości. Wygląda na to, że przyszłość Microsoft zaczyna być bardziej obiecująca i mam nadzieję, że się nie mylę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s